W Żydowskim Instytucie Historycznym na wystawie „Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu” można zobaczyć dokumenty pochodzące z Archiwum Ringelbluma. Na zdjęciu bańka na mleko – jedna z dwóch, w których ukryto  część dokumentów przygotowywanych i zbieranych przez zespół Oneg Szabat pod przewodnictwem społecznika i historyka Emanuela Ringelbluma. Bańki ukryto najprawdopodobniej w lutym 1943 roku w tym samym miejscu, gdzie schowano pierwszą część dokumentów – w piwnicach kamienicy przy Nowolipkach 68.   W getcie działała tam tajna szkoła im. Bera Borochowa, której nauczyciele współpracowali z „Oneg Szabat“.

Drugą część archiwum  odnaleziono 1 grudnia 1950 podczas prac budowlanych prowadzonych na warszawskim Muranowie. Dokumenty – prawie 8 tysięcy kart ukryte w szczelnie zamkniętych bańkach zachowały się w lepszym stanie niż te chowane w pośpiechu w czasie akcji deportacyjnej latem 1942 roku.

W.

13.01.2018

Strzelista wieża

Kiedy patrzymy na zdjęcia ukazujące ruiny warszawskiego getta wśród pustkowia wzrok przyciąga smukła wieża kościoła św. Augustyna.

Swoje powstanie świątynia przy ulicy Nowolipki zawdzięcza darowiźnie Józefa Mikulskiego -warszawskiego urzędnika, który przekazał plac pod budowę kościoła a także hrabinie Aleksandrze Potockiej -właścicielce Wilanowa -która bardzo hojnie wsparła tę inicjatywę. Na czele komitetu budowlanego stanął Ludwik Górki, wykonawca testamentu hrabiny.

Konsekracja kościoła, który został zbudowany w latach 1892-96 wg projektu Edwarda Cichockiego i Józefa Hussa odbyła się w 1905 r. Podczas II wojny św. kościół znalazł się na terenie getta, początkowo służył jako miejsce kultu dla katolików żydowskiego pochodzenia, potem stał się siedzibą żydowskiego Nowego Teatru Kameralnego. Po wielkiej akcji deportacyjnej latem 1942 roku Niemcy urządzili w kościele magazyn zrabowanego żydowskiego mienia. Po upadku powstania w getcie i wywózce zrabowanych dóbr w kościele urządzono stajnie a w podziemiach szpital polowy.

W czasie Powstania Warszawskiego wieża kościoła służyła Niemcom jako punkt obserwacyjny. Po powstaniu, wskutek podpalenia przez Niemców spłonął dach świątyni, sygnaturka, organy, drzwi zewnętrzne a także ucierpiały kamienne elementy elewacji.

W 1947 r. kościół św. Augustyna został znów oddany do użytku wiernym.

W.

 

 

08.01.2018

niewidzialne

Wizytki to zakon zamknięty –  co (zapewne w wielkim uproszczeniu) oznacza, że siostry zakonne nie wychodzą poza klasztor i nie utrzymują kontaktów na zewnątrz klasztoru. W kościele przeznaczona jest dla nich specjalna przestrzeń z boku ołtarza, niedostępna dla zwykłych zwiedzających. Nawet w klasztorze, tam gdzie można wejść,nie uda nam się zobaczyć żadnej z sióstr. No chyba że tę z kancelarii parafialnej.

Dawno temu ukradziono mi portfel w autobusie jadącym traktem królewskim. Kiedy się zorientowałam i szykowałam do wyjścia na policję – zadzwoniła koleżanka, do której telefon miałam zapisany na kartce schowanej w portfelu. Otrzymała od siostr wizytek informację: mój portfel znaleziono u nich w ogrodzie.

Od razu zmieniłam kierunek i wraz z mężem zawitałam do klasztoru. W kanclearii siostra, wyznaczona do kontaktu ze światem, pokierowała nas do sporej, pustej  izby. Na jednej ze ścian było malutkie zaciemnione okienko z kołowrotkiem, takim jak czasem można jeszcze spotkać na poczcie czy w banku,  oraz zwisający z sufitu sznur z dzownkiem, którym pociągając poinformowaliśmy o swoim przybyciu.

Zza okienka odezwał się miły głos i odzyskałam skradziony portfel (gotówki już w nim nie było, ale dużo wartościowych notatek szczęśliwie odzyskałam). Siostry nie zobaczyliśmy, zdjęć nie robiliśmy, ale przeżycie było prawdziwie niezapomniane.

Ostatnio podczas spaceru Krakowskim Przedmieściem, weszliśmy do udostępnionej przez siostry części ogrodu. Na końcu znajduje się brama ze sznurkiem do dzwonienia i zadaszona ławeczka do spoczynku…

Trochę tak jakby przenieść się w XVII wiek, kiedy siostry, na zaproszenie królowej Marii Gonzagi, zawitały  do Warszawy.

Za tą zamkniętą bramą znajduje się ocalony z pożogi wojennej XVII wieczny drewniak.

Za bramą na lewo znajduje się budynek, w którym mieszkają księża posługujący w kościele wizytek. Trzeba wspomnieć, że mieszkały tu wyjątkowe osobistości, między innymi: kapelan Solidarności ksiądz Jan Zieja oraz poeta – ksiądz Jan Twardowski:

A.

18.12.2017

Codzienna Warszawa

Przed Państwem codzienna duża porcja Warszawy na 2018 r. czyli wydany przez DSH „Zdzierak warszawski” a w nim ciekawostki z życia codziennego dawnych Warszawiaków, mniej znane fotografie stolicy czy historie miejsc, których już nie ma. Świetny pomysł pod choinkę dla tych, którym Warszawa nie jest obojętna.

W.

10.12.2017

Hanka z Woli

Znana aktorka i piosenkarka Hanka Ordonówna (wł. Maria Anna Tyszkiewicz, z domu Pietruszyńska) urodziła się na Woli i spędziła tam dzieciństwo, mieszkała w kamienicy przy ul.Żelaznej 68. Po ukończeniu warszawskiej szkoły baletowej tańczyła w Lublinie i Warszawie. W 1918 r. debiutowała w Sfinksie. Stała się jedną z największych gwiazd kabaretu występując m.in. w Qui Pro Quo, Bandzie i Cyruliku Warszawskim.
W czasie wojny więziona przez Niemców na Pawiaku. Po opuszczeniu więzienia przedostała się do Wilna a następnie próbując interweniować w sprawie aresztowanego męża pojechała do Moskwy skąd została wywieziona
do Uzbekistanu.
Po zwolnieniu z obozu kierowała polskim sierocińcem w Tocku, następnie wraz z nim znalazła się w Indiach. Ostatnie lata spędziła w Libanie, gdzie zmarła w 1950 r. i została pochowana w Bejrucie W 1989 r. jej zwłoki z inicjatywy Jerzego Waldorfa zostały sprowadzone do Warszawy i złożone na Powązkach.
Mural powstał z inicjatywy fundacji Klamra, która postanowiła upamiętnić Hankę Ordonównę i jej zaangażowanie w pomoc dzieciom.
W.
07.12.2017

Pałac Czapskich

Siedziba ASP -pałac Czapskich położony przy Krakowskim Przedmieściu wielokrotnie w swojej historii zmieniał właścicieli, mieszkali w nim oprócz Czapskich m.in Sieniawscy, Małachowscy, Krasińscy czy Raczyńscy. Pałac miał też szczęście do znanych lokatorów – na początku XIX wieku w jego oficynie mieszkał malarz warszawskich widoków – Zygmunt Vogel a od 1826 r. Fryderyk Chopin wraz z rodziną.  W oficynie pałacu mieściła się także szkoła malarska A.Kokulara, do której w latach 1827-34 uczęszczał C.K. Norwid.

Podobnie liczni i znani są architekci odpowiedzialni w ciągu wieków za kształt budynku – Tylman z Gameren, A.W. Locci, K.Bay czy J.Ch.Kamsetzer, który odpowiadał za przebudowę bramy i oficyn a późniejszym czasie zmian w dekoracjach i umeblowaniu budynku dokonał J.Heurich starszy i S. Szyller. W połowie XIX wieku po kolejnej przebudowie tym razem wg.projektu Henryka Marconiego w części budynku umieszczono zbiory Biblioteki Ordynacji Krasińskich.

W.

 

 

17.11.2017

Malownicza Kozia

Wąska, malownicza ulica Kozia powstała już w XIV wieku jako połączenie traktu Czerskiego i drogi, która przerodziła się później w ulicę Senatorską. Początkowo wzdłuż Koziej ciągnęły się zabudowania gospodarcze domów stojących przy Krakowskim Przedmieściu a także spichlerze. W końcu XVII wieku wybudowano przy Koziej domy frontowe a jedną stronę ulicy zajmował ogród pałacu Prymasowskiego. Co ciekawe Kozia była połączona z Krakowskim Przedmieściem ulicą Krótką, którą zlikwidowano w 1865 r. Na początku XX wieku ulica zwana była Junkierską od szkoły junkrów rosyjskich znajdujących się w pałacu Prymasowskim. Zniszczona podczas Powstania Warszawskiego ulica została zrekonstruowana po 1949 r. Dziś mieści się przy niej Muzeum Karykatury.

W.

Podczas XII „Przystanku Niepodległość” organizowanego przez Muzeum Historii Polski można było wziąć udział w dwóch grach miejskich. Dzięki grze „Tadeusz w Warszawie” uczestnicy wraz z Tadeuszem Kościuszką – uczniem Szkoły Rycerskiej mieli szansę przenieść się w czasy XVIII-wiecznej stolicy natomiast gra „Jutro będzie wolność” powracała do 1917 roku i do osób czy ugrupowań dzięki którym odzyskaliśmy niepodległość w listopadzie 1918 r.

W.

Mozaika na nagrobku rodziny Bielińskich na Powązkach idealnie komponuje się z jesienną pogodą. Jest to miejsce spoczynku m.in. Wiesława Bielińskiego (1912-1985) – dziennikarza, prawnika a także  przedwojennego oficera i żołnierza AK – pseudonim Vis, który walczył w czasie Powstania Warszawskiego w Śródmieściu Południowym.

W.

01.11.2017

Powązki w deszczu

 

Na Powązkach na nagrobku dwuletniego Romualda Krassowskiego, który zmarł we wrześniu 1851 roku wyryto czterowiersz
,„jako kwiatek młodociany
mrozem ścięty schnie i kona,
tak ciebie synu kochany,
śmierć od matki wzięła łona.”

W.

Następna strona »