Helenów

Helenów to fantastyczne, przyjazne dzieciom miejsce zarządzane przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Położone w lesie, przy stawie, jest domem nie tylko dla dzieci, ale też dla koni, alpak, kóz, kur i nawet dla kangra. To wyjątkowe miejsce może służyć dzieciom dzięki dawnym właścicielom: Bronisławie i Kazimierzowi Dłuskim. Bronisława była starszą siostrą Marii Skłodowskiej Curii. Siostry jako młode dziewczyny marzące o studiach obmyśliły plan: Maria nie wiedząc jeszcze w jakim kierunku chce się rozwijać zatrudniła się jako guwernantka. Zarobione pieniądze przekazywała Bronisławie, która ukończyła w Paryżu medycynę. Potem role się odwróciły Bronisława pomogła Marii, midzy innymi goszcząc ją przez pierwszy okres jej studiów na Sorbonie.

Bronisława i Kazimierz mieli córkę Helenę, od której imienia nazwane została okolica. Helena była zdolną, zakochaną w górach kobieta, która zmarła w Chicago w 1920 w wyniku zatrucia gazem.

A.

gwieździste niebo na Woli

Jeśli lubicie obserwować rozświetlone gwiazdami niebo wybierzcie się do parku na Moczydle. Tam, na szczycie górki – tej samej na której wiele lat temu działał wyciąg narciarski – tzw. upiorna wyrwirączka, znajdziecie lunetę oraz mapę nieba. A jeśli wybierzecie się tam za dnia, bardzo polecamy widoki Warszawy oraz koniecznie przespacerujcie się po pięknym osiedlu zaprojektowanym przez małżeńswto Syrkusów.

A.

sielska stolica

Na bemowskich Jelonkach, na osiedlu „Przyjaźń” można naprawdę miło spędzić czas. Przytulne domki otoczone zielenią przenoszą spacerowicza z głośnej wielkiej Warszawy do zacisznego podmiejskiego osiedla. Domy postawiono dla robotników budujących Pałac Kultury i Nauki. Większe były dla pracowników fizycznych; mniejsze dla inżynierów. Mieszkańcy mogli korzystać z łaźni, kotłowni i poczty, a także pójść do klubu, czy do kina. Już w czasie prac przy budowie „Peknu „postanowiono, że budynki będą przekazane miastu. W Warszawie nadal brakowało domów. Osiedle przeznaczono na akademiki Warszawskich uczelni, które w części budynków istnieją do dziś. Mieszkali tu między innymi: Leszek Balcerowicz, Jerzy Bralczyk czy Krzysztof Tyniec, a także przyszły prezydent Mali Alpha Omuar Konare. W międzyczasie porosły drzewa, część domków wyremontowano (i częściowo przebudowano) a osiedle stało się jednym ładniejszych i przytulniejszych w całym mieście.

warszawskie RODOS

Nie jestem działkowcem, ale bardzo cenię sobie możliwość pospacerowania alejkami pomiędzy RODOS czyli rodzinnymi działkami ogrodzonymi siatką. Oczy się cieszą patrząc na te piękne zadbane rośliny.