na dachu

Warszawę często określa się jako miasto zieleni. Jest tu wiele pięknych parków, ogrodów, skwerów, a nawet miejskich lasów. O d jakiegoś czasu nowe budynki mają dachy pokryte ogrodami. Jeden z takich ogrodów jest prawdziwie wyjątkowy. Znajduje się na dachu gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego przy ulicy Dobrej.
Pełno tam pięknej roślinności, mostków, pergoli i przepięknych warszawskich panoram. Można też podglądać wnętrze budynku – lustrzane okna BUW-u tworzą często ciekawe kompozycje.Ogród został oddany w 2002 r. – 3 lata po otwarciu biblioteki, a projekt przygotowała architekt krajobrazu Irena Bajerska. Bardzo lubimy odwiedzać to miejsce. Jeśli nie macie pomysłu gdzie spędzić ten ciepły weekend, to polecamy ogród BUW.
Na zachętę pokażemy Wam ogród dolny i widoczne z dachu okna – na dach wejdźcie sami:)
A.

na plaży

A może na warszawską plażę?

Około 250 lat temu Bernardo Bellotto Canaletto właśnie gdzieś z praskiego brzegu podziwiał Warszawę. Za pomocą  narzędzia optycznego – camery obscury Canaletto   zarejestrował  krajobraz. Dzięki temu mógł pracować nad  „Widokiem Warszawy od strony Pragi” w swojej pracowni  na Zamku Królewskim

Oryginał obrazu możemy oglądać w sali Prospektowej Zamku.

A.

do wód

Bardzo lubimy Warszawę w długie weekendy. Miasto bez ludzi, korków na ulicach – ideale warunki do spacerowania, jeżdżenia na rowerze i poznawania. A jeśli nie byliście jeszcze przy warszawskich tężniach to koniecznie odwiedżcie plac Hallera i nawdychajcie się  solanek z Ciechocinka.

A.

jak przeczekać do wiosny

Pod koniec lutego pewnie większość z nas jest zmęczona zimą i marzy o nadejściu wiosny. Marząc o cieplejszych dniach i uciekając od miejskiego zgiełku i smogu odwiedziliśmy Puszczę Kampinoską, a dokładnie szlak na Karczmisko w Truskawiu.

Spacerując  wśród zalanych łąk i po kładkach w zalanym lesie przynaliśmy, że to ta pora roku – której mamy już po dziurki nosie – jest w Truskawiu najpiękniejsza.

Czekając na wiosnę przekonajcie się sami, jedźcie do Truskawia zanim obudzą się komary.  Pamiętajcie o butach na błoto:)

 

A.

 

 

Fort Bema

Fort Bema, pierwotnie nazwany Fortem Parysów od nazwy pobliskiej wsi został zbudowany w latach 1886-1890 jako wewnętrzny pierścień Twierdzy Warszawa – zespołu fortów i innych budowli fortyfikacyjnych wzniesionego wokół Warszawy przez władze rosyjskie w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku.

W obrębie fortu Parysów, który otaczała mokra fosa i podwójny wał ziemny znalazły się m.in. prochownia, magazyny amunicji i koszary. Swą obecną nazwę fort otrzymał w 1921 r., stąd też nazwa dzielnicy – Bemowo. Podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939 r. pozostał niezdobyty aż do kapitulacji miasta. Fort Bema jest jednym z najlepiej zachowanych stołecznych fortów.

N.