przystankowy staruszek

Na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Wolskiej stoi stary przystanek typu Stolica. Dobrze, że został zachowany – już nie znajdziemy takich na mieście. Montowano je w latach 60., a przestano  w roku 1974.  Ta konkretna wiata obsługiwała przystanek autobusowy na ulicy Rydgiera. Tym większy szacun dla Tramwajów Warszawskich!!!

A.

wola wielowyznaniowa

Na tylnej ścianie wolskiego kościoła Mariawitów znajduje się, podkreślający nazwę wyznania, medalion z Maryją.


Wolska działka mariawitów początowo przeznaczona była na cmentarz. Jednak w latach 20 XXw.. sprzedano budynki kościelne na Skaryszewskiej, Szarej i Karolkowej by w 1934r. wybudować niewielki kościól parafialny. Podobno sprzedaż nieruchomości, była efektem przepowiedni o całkowitym zniszczeniu Warszawy, którą kierował się biskup mariawicki Jan Kowalski. Wolski kościól podczas wojny uległ zniszczeniu, ale do remontu w 1956 r. służył parafianom. Na części cmentarnej działki powstała po wojnie zajezdnia tramwajowa. Niestety bardzo trudno jest zobaczyć stary kościół – nie widać go ani z ulicy Wolskiej, ani z chodnika – zasłonięto go kilkoma wielkimi bilbordami:( . Od strony dawnego centrum handlowego Fort Wola widać nowy kościół z czerwonej cegły.

A.

Wola

Niby niepozorna ale pełna uroku kamieniczka przy ulicy Szlenkierów 5 na Woli.

 

W.

Zygmunt Otto

 

 

Dekoracje rzeźbiarskie zdobiące dawny budynek Kasy Chorych na rogu ulicy Wolskiej i Działdowskiej wykonał Zygmunt Otto.  Ten urodzony we Lwowie rzeźbiarz ukończył Szkołę Sztuk Pięknych w Krakowie, studiował też w Wiedniu  by od 1900 roku swoje artystyczne życie związać z Warszawą. Był autorem m.in. kartuszy herbowych na przyczółkach mostu Poniatowskiego, rzeźby na tympanonie gmachu „Zachęty” oraz na domach Pod Orłami, Pod Gigantami i Stowarzyszeniu Techników. Zygmunt Otto przygotował też projekty wielu pomników, z których doczekał realizacji tylko jeden –pomnik Jana Kilińskiego w Warszawie, zaprojektowany we współpracy ze Stanisławem Jackowskim. Artysta zmarł 15 września 1944 r. podczas Powstania Warszawskiego.

W.

Hanka z Woli

Znana aktorka i piosenkarka Hanka Ordonówna (wł. Maria Anna Tyszkiewicz, z domu Pietruszyńska) urodziła się na Woli i spędziła tam dzieciństwo, mieszkała w kamienicy przy ul.Żelaznej 68. Po ukończeniu warszawskiej szkoły baletowej tańczyła w Lublinie i Warszawie. W 1918 r. debiutowała w Sfinksie. Stała się jedną z największych gwiazd kabaretu występując m.in. w Qui Pro Quo, Bandzie i Cyruliku Warszawskim.
W czasie wojny więziona przez Niemców na Pawiaku. Po opuszczeniu więzienia przedostała się do Wilna a następnie próbując interweniować w sprawie aresztowanego męża pojechała do Moskwy skąd została wywieziona
do Uzbekistanu.
Po zwolnieniu z obozu kierowała polskim sierocińcem w Tocku, następnie wraz z nim znalazła się w Indiach. Ostatnie lata spędziła w Libanie, gdzie zmarła w 1950 r. i została pochowana w Bejrucie W 1989 r. jej zwłoki z inicjatywy Jerzego Waldorfa zostały sprowadzone do Warszawy i złożone na Powązkach.
Mural powstał z inicjatywy fundacji Klamra, która postanowiła upamiętnić Hankę Ordonównę i jej zaangażowanie w pomoc dzieciom.
W.

Powązki w deszczu

 

Na Powązkach na nagrobku dwuletniego Romualda Krassowskiego, który zmarł we wrześniu 1851 roku wyryto czterowiersz
,„jako kwiatek młodociany
mrozem ścięty schnie i kona,
tak ciebie synu kochany,
śmierć od matki wzięła łona.”

W.

1 września 1939 r.

„Pierwszego września 1939 r. miałem siedem lat. W pokoju stoi już spakowany tornister, w środku kredki od Majewskiego i elementarz Falskiego. Rano po raz pierwszy miałem pójść do szkoły powszechnej przy Bema. Czekałem niecierpliwie na spotkanie z nowymi kolegami, zastanawiałem się jacy będą profesorowie. Plany i marzenia dziecka wysadził w powietrze wybuch wojny. Dosłownie.

Z rodzicami – Czesławą i Janem Janowskimi – siostrami Irenką i najmłodszą Janinką mieszkaliśmy na końcu ulicy Wolskiej, po południowej stronie. Od pierwszych dni wojny trwały przygotowania do odparcia niemieckiego ataku. Kopano rowy, z przewróconych tramwajów budowany barykady. Pomagaliśmy podobnie jak wiele innych rodzin…

Chociaż pierwsze bomby spadłī na Wolę już 1 września, prawdziwe uderzenie nastąpi dopiero 8 dni później. Niemcy chcieli zdobyć Warszawę z marszu, najpierw zbombardowali miasto, potem do ataku rzucili wozy pancerne. Tuż przed bitwą nasza rodzina uciekła z domu, który nagle znalazł się w środku pola walki. Budynek z dobytkiem został doszczętnie zniszczony. Straciliśmy wszystko.” Wspomnienia pana Jerzego Janowskiego, które ukazały się w książce „Wola ludzie i historie” Jarka Zuzgi.

N.

Zaszufladkowano do kategorii Wola

15 sierpnia 1944

15 sierpnia 1944 na Woli w pobliżu skrzyżowania ul. Redutowej i Wolskiej Niemcy zestrzelili  brytyjski samolot  Halifax niosący pomoc powstańczej Warszawie.

Zginęła większość załogi ze 148 Dywizjonu Bombowego Królewskiego Lotnictwa Bojowego.

Przeżyło trzech żołnierzy:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tego dnia do Warszawy dotarło 26 maszyn z czego 8 zestrzelono.

A.