03.11.2016

Grób jakich niestety wiele na Cmentarzu Powstańców Warszawy.  W zbiorowej mogile spoczywają  między innymi  młodzi rodzice z dwójką dzieci…

img_0011-1

A

p1160695

Kiedy jestem na Powązkach odwiedzając groby najbliższych za każdym razem inny nagrobek przyciąga moją uwagę…  Dziś będzie o muzyce i historii kolejnej warszawskiej rodziny. Józef Jarzębski (1878-1955), skrzypek  i pedagog muzyczny, studiował w Konserwatorium Warszawskim i Konserwatorium Petersburskim (dyplom 1905r). Od 1908 roku grał w orkiestrze Moskiewskiego Teatru Operowego. Po powrocie do Polski w latach 1918 – 1939 był profesorem Warszawskiego Konserwatorium.  Po II wojnie św. prowadził klasę skrzypiec w PWSM w Warszawie.

p1160693

Jego syn Aleksander Jarzębski (1910-1962)  był kompozytorem i dyrektorem Liceum Muzycznego w Warszawie, zginął 19.12.1962 w katastrofie lotniczej w pobliżu lotniska Okęcie. Stanisław Jarzębski, najprawdopodobniej brat Aleksandra ( 1915 – 1971) był skrzypkiem, wraz z żoną Ireną Garztecką-Jarzębską, kompozytorką i pianistką  pracował w latach 1945-47 w Instytucie Muzycznym w Częstochowie.

W.

25.10.2016

piękna Wola

Bardzo lubię „gąsienicową” klatkę hotelu Westin.

p1160930

Nie muszę mówić jak wielka była moja radość gdy okazało się, że podczas „fotospaceru po dachach” organizowanego przez fotospacery.pl, będę mogła nie tylko podziwiać Warszawę z góry, ale też wjechać na tą górę windą, znajdującą się w owej pięknej szklanej klatce.  Jak było sami zobaczcie:

widok z windy:

dscf2813

no i nasze city:

dscf2792

i zmieniająca się Wola:

p1160910

ulica Grzybowska:

p1160894

ul. Chłodna:

p1160895

boisko szkolne przy Grzybowskiej:

p1160914

i czubek mojej u;lubionej gąsienicowej klatkiL

p1160925

i jeszcze piękna wewnętrzna klatka schodowa:

p1160859

Hotel Westin jako pierwszy hotel w Polsce spełnił wymogi certyfikacji środowiskowej dla istniejącego budynku otrzymując cerytfikat „Leed for existing buildings: operations and Maintenance”.

A.

#fotospacery.pl, #westin, #pano360

17.10.2016

miejskie zwierzaki

Cmentarze podobnie jak parki są domem wielu zwierząt. Ten piękny, elegancki Mruczek mieszka na Cmentarzu Wolskim i cieszy się dużą symaptią stałych bywalców, których zdarza mu się odprowadzać pod samą bramę 🙂

img_7959

 

03.07.2016

Skwer Europejski

Polecamy niedzielny spacer na skwer Europejski przy Warsaw Spire.  Wieżowiec jednym się podoba drugim nie, ale jeszcze nie słyszałam żeby komuś nie podobała się zieleń na skwerze.

P1170021

A.

29.06.2016

na Woli

Od razu widać, jak ważne jest szanowanie zieleni i jak wiele w naszym mieście się zmieniło. W moim dzieciństwie większość trwaników wyglądała właśnie jak ten wolski skwerek.

P1170007

A.

09.04.2016

Podziękowania

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom dzisiejszego spaceru, którzy pomimo chłodu i zminego wiatru poznawali z nami historię Mary Berg:

DSCF2593

A i N

29.03.2016

sztuka miasta

na tyłach ulicy Srebrnej:

sciana na woli

A.

09.03.2016

Ulrychowo

9W 1886 r. Krytsian Ulrich wnuk Jana Chrystiana Menke, głównego ogrodnika Ogrodu Saskiego i syn Jana Bogumiła Ulrycha założyciela firmy ogrodniczej „C. Ulrich”  ufundował we wsi Górce kolonię ze słynnymi szklarniami i szkółkami roślin.

P1130182

popiersie Krystiana w Parku pokazowym

Od tych właśnie słynnych ogrodów i szkółek, część Woli między Prymasa Tysiąclecia, torami kolejowymi, Wolską i Górczewską nazywa się Ulrychowem. Na Ulrychowie nadal jest dużo ogrodów i parków, ale wokół nich wyrosło miasto. Na przełomie XIX i XX wieku  było to jeszcze miejsce oddalone od miasta, gdzie wnuczki Krystiana Wanda i Krystyna na codzień mieszkające przy głównej siedzibie firmy przy ulicy Celglanej (dzisiejszej Pereca), spędzały dużo czasu:

„Na lato jeździłyśmy na tzw. Kolonię, tj.do Górc – dzisiejszego Ulrichowa. Jeździłyśmy tam ładnym, wygodnym powozem w parę pysznych koni. Przy zbiegu ulic Chłodnej z Wolską były rogatki, czyli granica miasta. „Rogatkowe” w parę koni kosztowało 16 kopiejek (tj. 32 gr.)…

Końcową drogę po Górczewskiej, trudną do przebycia odbywali w piachu kurzu i niemożnym błocie w czasie deszczu…

Pełne swobody i uroku były to czasy Owoców jadło się bez liku, bez miary, na wyścigi, kto prędzej i kto więcej… Jednym z ulubionych zajęć było grabienie w tumanach kurzu do czysta podwórza i stawanie z całą powagą w szeregu z pracownikami w sobotę po wypłatę”

Podczas pobytów na Urychowie dziewczynki mieszkały w Kantorku. Nie udało się nam dowiedzieć, czy to ten wyremontowany ale opuszczony budynek?

P1130125

Między ulicą Górczewską, a remontowanymi aktualnie szklarniami, Ulrychowie urządzili przepiękny park pokazowy, który szczęśliwie przetrwał wojnę i komunę i wraz z powstaniem Wola Parku został wyremontowany. Warto tam zajść i nacieszyć oczy wyjątkowymi okazami m. innymi buku szkarłatnego, buku zwisłego, klonu czerwonego czy dębu błotnego. Niektóre z tych drzew sadzono jeszcze w XIX wieku.Nie ukrywam, że wizyta w parku i szczególnie buk zwisły są nagrodą za czas spędzony w centrum handlowym.

wola - 069

Po wojnie, założone w 1805 r. przedsiębiorstwo Ulrychów zostało znacjonalizowane i po jakimś czasie upadło. Słyszałam, że w latach 80. i 90 w budynku dzisiejszej karczmy „ można było kupić nasiona”.

Aktualnie remontowane są  ulrychowskie szklarnie. Podobno mają się tam znależć restauracje. Mam nadzieję, że przynajmniej w części zarządcy posadzą zioła czy pomidory. Najważniejsze jednak, że nie będą już ruiną tj rok temu, kiedy robiłam zdjęcia:

P1130132P1130145

A.

cytaty pochodzą z fascynującej „Sagi Ulrichowsko-machlejdowskiej” Krysytny Machlejd

« Poprzednia stronaNastępna strona »