26.03.2018

Dom Zofii

Stojąca przy ulicy Słonecznej Ambasada Luksemburga w zimowej scenerii. Budynek zaprojektował Lucjan Korngold w połowie lat 30-stych XX wieku dla siostry Jana Wedla Zofii Żochowskiej.  Zaangażowana w konspirację Zofia podczas Powstania Warszawskiego prowadziła kuchnię dla powstańców,  zginęła wraz córką Krystyną na  ulicy Szpitalnej we wrześniu 1944 r.  Jej syn Piotr, harcerz poległ pierwszego dnia Powstania jako żołnierz batalionu „Gustaw”.

W.

W przedświąteczny piątek, trochę nietypowo, przedstawiamy Wam nowych mieszkańców Warszawy – papugi. Papugi można poznać w papugarni przy skrzyżowaniu Woronicza i Wołoskiej. Przeżycie niezapomniane z wielu powodów: są przepiękne i bardzo różnorodne: od małch do dużych, od kolorowych do jednobarwnych od askrawych do pastelowych. Przede wszystkim jednak są towarzyskie, ciekawskie no i oczywiście łakome. To połączenie sprawia, że trzymając kubek z karmą właściwie nie można się od nich ogonić: siadają na rękach, ramionach a nawet na głowie – jedna młoda miłośniczka papug, powierzyła swoją fryzurę w ręce, a raczej w dziobki papużek, które zrobiły jej na głowie niezłe gniazdko:)

A.

Łańcut i Mokotów łączy postać Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, która miała znaczący wpływ na rozwój dwóch posiadłości – rezydencji w Łańcucie i pałacyku Mon Coteaux.
To właśnie ta dama o nietuzinkowej osobowości przekształciła XVII wieczną fortecę w Łańcucie w zespół pałacowo-parkowy zapraszając wybitnych artystów do zaprojektowania wnętrz i dekoracji Sali Balowej czy Teatru, wśród nich znanych z warszawskich realizacji doby oświecenia Szymona Bogumiła Zuga czy Jana Christiana Kamsetzera.
Warto dodać, że właścicielowi Łańcuta i mężowi Izabeli– marszałkowi wielkiemu koronnemu Stanisławowi Lubomirskiemu Warszawa zawdzięcza wzniesienie w 1770 r. ze względów sanitarnych wałów tzw. ”okopów” Lubomirskiego, które długo miały wpływ na rozwój przestrzenny miasta.
W.
16.07.2017

Warszawa -Zakopane

Do 6 sierpnia w warszawskiej Królikarni można obejrzeć wystawę poświęconą relacjom między Warszawą a Zakopanym.
Na wystawie odnajdziemy obrazy m.in. Zofii Stryjeńskiej, rzeźby m.in. Antoniego Rząsy, tkaniny czy zabawki zaprojektowane przez twórców związanych z Zakopanym. Wystawę przygotowało Muzeum Narodowe w Warszawie we współpracy z Muzeum Tatrzańskim im. dr Tytusa Chałubińskiego.
Edycja zakopiańska wystawy zaplanowana jest na przyszły rok w Galerii Sztuki XX wieku, w willi Oksza w Zakopanym.
W.
28.06.2017

3

Kiedyś Warszawa była dwujęzyczna:

A.

11.06.2017

Stąd jestem

Mural poświęcony Stanisławowi Grzesiukowi projektu Dawida Celaka znajduje się na budynku przy ulicy Lubkowskiej 7/9 w pobliżu rogu ulic Gagarina i Czerniakowskiej. Grzesiuk – bard z Czerniakowa przed wojną mieszkał w nieistniejącej obecnie kamienicy przy ulicy Tatrzańskiej 10, w swojej autobiograficznej książce „Boso, ale w ostrogach” utrwalił dawny Czerniaków i jego mieszkańców.

W.

04.04.2017

Wiosna na Sielcach

Na ulicy Polkowskiej na Sielcach stoi samotnie przedwojenna kamieniczka. Na parterze budynku mieście się piekarnia a przed piekarnią jak widać na zdjęciu wiosna w pełni 😉

W.

W niedzielę 29 stycznia było mroźno i pięknie bo słonecznie –idealna pogoda do zwiedzania zajezdni tramwajowej przy ulicy Wołoskiej. Dzięki Andrzejowi i Jarkowi z ekipy @Fotospacery.pl czekały tam na nas  zabytkowe warszawskie wagony. Okazało się, że to właśnie wagonem typu K z 1939 roku  mieliśmy ruszyć w trasę. Wagony tego typu zostały zamówione przez prezydenta St.Starzyńskiego  dla Warszawy i wyprodukowane w Katowicach. Przejęte przez Niemców były używane do końca wojny w Berlinie stąd ich potoczna nazwa „berlinki”.

tramwaj 1

Dla nas najciekawszy okazał się najstarszy wagon  z 1908 roku z rosyjskimi napisami, kursujący kiedyś pomiędzy placem Krasińskich a Mokotowem.

tramwaj 4

Zanim w 1904 roku na warszawskich tramwajach zagościła syrenka miejsce to zajmował inny symbol- koński łeb wpisany w podkowę, znak rzecz jasna wybrany nieprzypadkowo, skoro były to tramwaje konne… Uczestnikom fotospaceru ogromnie spodobała się „najstarsza” syrenka z zabytkowego wagonu powyżej.

syrenka 1

Wagony oglądaliśmy też dokładnie  w środku podziwiając niektóre „egzotycznie wyglądające detale”.

relacja 3

W hali zajezdni niektórzy z nas  udali się do kanałów żeby  zobaczyć  tramwajowe „trzewia”

Była też chwila dla reporterów –nasz fotospacerowy pojazd , którym później udaliśmy się na przejażdżkę mknął przed oczami fotografów-jak widać miał wierną publikę fanów z aparatami.

tramwaj 2

Po zwiedzeniu zajezdni fotospcerowy tramwaj pomknął przez miasto –odwiedziliśmy Ochotę, Wolę, mostem na Pragę aby potem przez Śródmieście znów wrócić na Mokotów.

W trakcie jazdy największą atrakcją dla pasażerów z całą pewnością był wydawany na zakrętach przez tramwaj PIIIISKKK o wyjątkowym natężeniu. W przerwach między piszczeniem Tomek poprowadził warsztat o możliwościach aparatów Olympusa a my jako Warszawska Fabryka Spacerów mieliśmy szansę opowiedzieć trochę o historii warszawskich tramwajów sięgając zamierzchłych czasów bo początku XIX wieku i pojawieniu się tramwajów konnych. Po drodze udało nam się wspomnieć także o mijanych miejscach – o obawach Warszawiaków dotyczących kanalizacji w II połowie wieku, o codziennym życiu w Alcatrazie –czyli akademiku przy pl. Narutowicza, o Tacie Tasiemce ze słynnego Karcelaka czy też o powojennych przeprawach przez Wisłę uwiecznionych przez Wiecha.

Na Pradze czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka- możliwość zwiedzenia zabytkowej zajezdni przy ulicy Kawęczyńskiej, która została wybudowana  prawie sto lat temu wg. projektu Juliusza Dzierżanowskiego.

relacja 5

Wracając na Mokotów Tomek wpadł na ciekawy pomysł –mijając znajome miejsca przypominaliśmy sobie i wymienialiśmy fotospacery, które miały miejsce w pobliży, doliczyliśmy do kilkunastu 😉

Cała tramwajowa wyprawa nie doszłaby do skutku gdyby nie Andrzej i Jarek–którym w tym miejscu jeszcze raz ogromnie dziękujemy,

Agnieszka i Weronika z WFS

#mazowsze_nieoczywiste_Olympus_Epson

26.09.2016

Kapitulacja

„Opuszczamy Mokotów (…) Zerknęłam w lewo, Brama. Tak zwana Baszta, zbryzgana ciosami kul. Ogrody, potem zraniony pociskiem, półzgruzowany kościół Świętego Michała,Tu miał się odbyć ślub Ini. Przy kościele stromy zjazd w Dolną. Teraz można by przebiec spokojnie, nie ma obstrzału nie strzelają. Znów ogrody. Zubożała zieleń, niezebrane, półzgniłe pomidory czerwienią się gdzie niegdzie. Po prawej?  Pusta, milcząca Ursynowska. Nie dojrzę stąd miejsca, w którym stało się to z Marianem, z Ulą, ze mną. Park Dreszera zryty, przeorany wojną, rozjechany czołgami. Rowy, w których przeczekiwało się nalot, drzewa wyszarpnięte z ziemi, krzyczą ku niebu, chwytają je w zakrzywione szpony korzeni.”

Cytowany fragment pochodzi z książki „Codzienność. Sierpień -wrzesień 1944”  Teresy Sułowskiej-Bojarskiej „Klamerki”, łączniczki w pułku „Baszta”.

W.

13.09.2016

Wajda w Iluzjonie

wajda

 

Przed kinem Iluzjon przy skwerze A.Słonimskiego 1 września została otwarta wystawa plenerowa „Andrzej Wajda 40/90”.

20160911_120236
Tytuł wystawy nawiązuje z jednej strony do 90-tych urodzin artysty a z drugiej do liczby fabularnych filmów, które zrealizował i którym poświęcona jest wystawa. Na planszach oprócz znajdują się także fotokody odsyłające do fragmentów filmów i zwiastunów. Wystawa powstała z inicjatywy i środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej we współpracy z innymi instytucjami.

W.

Następna strona »