Witkacy

Na ulicy Hożej, niedaleko Kruczej, tam gdzie budynek szkoły, przed wojną stał dom, w którym 24 lutego 1895 r. urodził się Witkacy. Całkiem niedaleko przy Brackiej 23 w okolicy skrzyżowania Alei Jerozolimskich znajdowało się mieszkanie, w którym mieszkał z żoną Jadwigą wiosną i jesienią. O tym mieszkaniu, żonie Jadwidze i budynku Vitkac już pisaliśmy 

Brama do nieistniejącego mostu

Budynek stojący na Nowym Mieście, niedaleko ulicy Mostowej, to dawna brama do pierwszego stałego warszawskiego mostu na Wiśle wybudowanego w 1573 r. z inicjatywy króla Zygmunta Augusta.  Brama mostowa powstała później, w 1582 z fundacji siostry nieżyjącego już Zygmunta Augusta, Anny Jagiellonki.  Podstawową funkcją budynku, była ochrona drewnianego mostu przed pożarem. Udało się, most nie spłonął, ale niestety w 1603 r.  został zniszczony przez lodową krę. Od tego czasu Warszawa, aż do połowy XIX wieku nie będzie posiadać stałego mostu przez Wisłę, a budynek bramy mostowej zmieni swą funkcję. Będzie arsenałem, więzieniem, a nawet, od 1921 r. domem mieszkalnym dla pracowników Ministerstwa Rolnictwa. W czasie powstania budynek został zniszczony, a po wojnie odbudowany. Dziś mieści się tu Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej Stara Prochownia.

A.

żydowski Muranów

W dniach 18-21 stycznia 1943 roku, z rozkazu Himmlera rozpoczęto drugi etap akcji likwidacyjnej warszawskiego getta (pierwszym etapem była tzw. Wielka Akcja Likwidacyjna trwająca od 22 lipca do 21 września 1942 r.). Tym razem do Treblinki trafić miało 8 tysięcy mieszkańców getta szczątkowego. W tych dniach ŻOB po raz pierwszy, pod dowództwem Mordechaja Anielewicza, wystąpił zbrojnie w celu zatrzymania wywózki. Większość bojowników zginęła, ale dzięki akcji kilkadziesiąt osób uciekło od pewnej śmierci w obozie zagłady.

Po tym incydencie Niemcy wstrzymali wywózki, a 19 kwietnia 1943 r. powrócili w celu całkowitej likwidacji getta. Wtedy też wybuchło powstanie w getcie.

W Warszawie wiele jest miejsc upamiętniających jej dawnych żydowskich mieszkańców. Oczywiście najwięcej pamiątek znajduje się na Muranowie, osiedlu wybudowanym na gruzach spalonego podczas powstania getta. Samo założenie osiedla zaprojektowanego przez Bohdana Lacherta miało przypominać o przeszłości tego miejsca. Budynki zostały wybudowane dosłownie na gruzach – podczas spaceru po Muranowie nie sposób nie zauważyć licznych górek i wzniesień na których stoją domy. Budynki początkowo miały być nieotynkowane – zbudowane z bloczków z gruzobetonu odzyskanego z ruin, miały przypominać o przeszłości. Z tego elementu dosyć szybko zrezygnowano i budynki otynkowano, ponieważ kolor bloków nie podobał się mieszkańcom.

W ostatnich latach pojawia się na Muranowie wiele murali opowiadających historię miejsca i związanych z nim ludzi. Jednym z nich jest mural w bloku przy ulicy Nowolipie 3,  przedstawiający portrety sześciu kobiet żydowskiego pochodzenia związanych z Warszawą: Cywię Lubetkin – jedną z przywódczyń Żydowskiej Organizacji Bojowej, która walczyła podczas powstania w getcie, a potem w powstaniu warszawskim; Janinę Bauman – mieszkankę getta; Rachelę Auerbach – która w getcie warszawskim prowadziła kuchnię ludową, a po ucieczce zamieszkała w warszawskim zoo i współpracowała z Radą Pomocy Żydom „Żegota”; Marysię Ajzensztat – słowika warszawskiego getta, którą zamordowano podczas Wielkiej Akcji likwidacyjnej w 1942 r.,  gdy chciała uwolnić od wywózki ojca; Mary Berg – łodziankę, potem mieszkankę warszawskiego getta, autorkę pamiętnika z getta, której rodzinie, dzięki amerykańskiemu obywatelstwu matki Mary, udało się opuścić getto przed Wielką Akcją 1942 r.; oraz Teklę Bądarzewską – zdolną warszawską pianistkę żyjącą w XIX wieku.

Mural autorstwa Anny Koźbiel i Adama Walasa powstał w 2013 roku.

Dzięki takim inicjatywom łatwiej zrozumieć, że Warszawa była kiedyś miastem wielu narodowości i kultur, a 30 procent mieszkańców, często ludzi wyjątkowych, zdolnych i odważnych, była pochodzenia żydowskiego.

A.

warszawskie krasnale

Spacerując ostatnio po Frascati natknęliśmy się na wychodzącego ze studzienki ściekowej krasnala. Może to słynny krasnal, któremu udało się zbiec z Dzielnej?

O co chodzi?

Chodnikowe krasnale są autorskim projektem Piotra Ginalskiego. Pojawiły się na mieście w 2010 r. wychodząc z lasu Kabackiego i „rozchodząc” się po Warszawie. Krasnale mają rożne kształty i kolory. Poza roznoszeniem pozytywnej energii, walczą o uratowanie od zabudowy Placu Wielkiej Przygody na Ursynowie. Jakiś czas temu pojawił się nowy cel – odbicia więźnia:  czasem podczas malowania krasnali, „życzliwi” wzywają policję. Właśnie podczas jednej z takich akcji stróże prawa „aresztowali” krasnalowy szablon, który zgodnie z prawem, jako dowód w sprawie, może by przetrzymywany do trzech lat.

A.

warszawskie domy

Bohdan Pniewski jeden z najważniejszych Warszawskich architektów XX wieku, zwany przez studentów „księciem architektury”, willę własną wybudował w iście książęcym miejscu, na Alei na Skarpie niedaleko wąwozu ulicy Książęcej. Były to tereny należące kiedyś do królewskiego brata Księcia Kazimierza Poniatowskiego.
Dom Pniewskiego powstał na bazie budynku zaprojektowanego dla księcia, w którym według legendy odbywały się spotkania loży masońskiej. Od strony skarpy zachowano XVII wieczną elewację. Natomiast od strony Alei na Skarpie Pniewski stworzył prostą, dość ciężką ścianę z kamienia urozmaiconą oknami oraz wejściem i tajemniczym napisem „SCANDIVS DDAR FX T.AMRC+”. Według przekazów rodzinnych rozwinięcie napisu w tłumaczeniu na polski brzmi „pnący się (czyli Pniewski) przebudował świątynię masonów i zamieszkał w niej”.
Aktualnie w willi znajduje się Muzeum Ziemi.
 
Na podstawie: „Archi storie. Jak odrywać przestrzeń miast” Radosław Gaja, Natalia Szcześniak
A.

życzenia

Kochani,
zdrowych i radosnych świątecznych dni, dobrego czasu i dobrej pogody do miłych warszawskich spacerów – może na Krakowskie Przedmieście? Stoi tam figura Matki Boskiej Pasawskiej, wystawiona przez architekta Bellotiego w 1683 roku jako votum dziękczynne za uratowanie jego i rodziny z panującej w mieście zarazy.
A i N