jesienne dywany

W tym roku, w rezydencji księcia Kazimierza Poniatowskiego, brata króla Stanisława Augusta widzieliśmy piękne liściaste dywany  Dzisiejsze tarasy parku Frascati, czyli dawny książęcy Park na Górze projektu Bogumiła Zuga, wyglądają cudnie o każdej porze roku, ale jesienna gama barw i widoki po horyzont – aż po pomnik Sapera i Wisłę, naprawdę są warte odwiedzenia. Żeby Was zachęcić, przedstawiamy klika jesiennych zdjęć parkowych dywanów.

A.

giełdowy zaułek

Warszawa pełna jest magicznych miejsc.  Jednym z nich jest  przejście między Alejami Jerozolimskimi, a ulicą Książęcą  na wysokości Muzeum Narodowego. Szczególnie urokiwe jest w okresie złotej jesieni, kiedy na kolorowo barwią się liście pnączy rosnących na obejmujących chodnik pergolach. Dalej idzie się  podcieniami nowego gmachu giełdy,  w szumie  sztucznego (ale jednak) strumyka z widokiem na neogotycką kamienicę parafii kościoła świętego Aleksandra i sąsiadujący park na Książęcem.

To magiczno romantyczne  miejsce, można  nazwać zaułkiem giełdowym. Poza nowym budynkiem giełdowym przy ul. Książęcej 4, przechodzi się obok dawnego komunistycznego gmachu Komitetu Centralnego, który żartem historii, po zmianie ustroju, stał się pierwszą siedzibą GPW.

A.

Krasiczyn w PeKiNie

Wyjątkowy Warszawski wieżowiec – Pałac Kultury i Nauki jest darem narodu radzieckiego dla narodu polskiego. Głównym architektem budowli był obywatel radziecki Lew Rudniew. Podczas pracy współpracował z innymi specjalistami w tym Polakami. W ramach tej współpracy Stowarzyszenie Architektów Polskich zorganizowało dla zespołu projektowego kilku dniową wycieczkę po Polsce w celu wybrania elementów archotektonicznych, którymi możnaby podkreślić polskość projektowanego wieżowca. Jednym z wybranych wzorów były attyki wieży na zamku w Krasiczynie, których podobizny można zobaczyć pod zegarem w części wieżowej PKiN-u.

 

A

Hotel na Kruczej

Dzisiejszy hotel Mercure z ulicy Kruczej to dawny Grand Hotel. Wybudowany dla przyjeżdżających do Warszawy gości delegatów odwiedziającyh okoliczne Ministerstwa. Zgodnie z przyjętym po wojnie planem ulica Krucza i jej okolice miały stać się dzielnicą urzędowych gmachów.  Powstało ich wiele, ale szybko okazało się, że dzielnca czysto urzędowa, bez domów i stałych mieszkańców, wieczorami się wyludnia i staje się niebezpieczna. Dzięki temu ocalały kamieniczki zachodniej pierzei ulicy, a później między nimi i gmachami urzędów wybudowano bloki.

Sam hotel wysokością 11 pięter przewyższał okoliczne budynki, na dachu miał lądowisko helikopterów, a kawiarnia na ostatnim piętrze ze wspaniałym wystrojem, muzyką i  panoramą Warszawy zachwycała gości. Po remoncie w 2000 roku nadal możemy oglądać charakterystyczny falujący żeelbetowy daszek zdobiący wejście do budynku. Brakuje tylko neonu z nazwą hotelu. Neony były charakterystycznym elementem ulicy Kruczej – pierwszej zneonizowanej ulicy naszego miasta.

A.

 

Nowe życie Nowogrodzkiej 4

Kamienica przy ulicy Nowogrodzkiej 4 to dziś elegancki, wyremontowany i tętnicy życiem dom.
Kilka lat temu było inaczej. Kamienica była wysiedlona zaniedbana. Pewnego dnia przechodząc koło niej przenieśliśmy się w czasie. Był to zwiastun pozytywnych zmian. Polecamy nasz archiwalny tekst o tym wyjątkowym domu: