17.11.2017

Malownicza Kozia

Wąska, malownicza ulica Kozia powstała już w XIV wieku jako połączenie traktu Czerskiego i drogi, która przerodziła się później w ulicę Senatorską. Początkowo wzdłuż Koziej ciągnęły się zabudowania gospodarcze domów stojących przy Krakowskim Przedmieściu a także spichlerze. W końcu XVII wieku wybudowano przy Koziej domy frontowe a jedną stronę ulicy zajmował ogród pałacu Prymasowskiego. Co ciekawe Kozia była połączona z Krakowskim Przedmieściem ulicą Krótką, którą zlikwidowano w 1865 r. Na początku XX wieku ulica zwana była Junkierską od szkoły junkrów rosyjskich znajdujących się w pałacu Prymasowskim. Zniszczona podczas Powstania Warszawskiego ulica została zrekonstruowana po 1949 r. Dziś mieści się przy niej Muzeum Karykatury.

W.

17.11.2017

jesienny dywan

Jesienny dywan w parku na Górze, dawnej rezdencji księcia Kazimierza – brata Stanisława Augusta Poniatowskiego, czyli w dzisiejszym Parku Rydza Śmigłego:

A.

12.11.2017

kocia rezydencja

Na Muranowie spotkaliśmy przesympatycznego kota, który mieszka w wyjątkowym miejscu:

A.

Podczas XII „Przystanku Niepodległość” organizowanego przez Muzeum Historii Polski można było wziąć udział w dwóch grach miejskich. Dzięki grze „Tadeusz w Warszawie” uczestnicy wraz z Tadeuszem Kościuszką – uczniem Szkoły Rycerskiej mieli szansę przenieść się w czasy XVIII-wiecznej stolicy natomiast gra „Jutro będzie wolność” powracała do 1917 roku i do osób czy ugrupowań dzięki którym odzyskaliśmy niepodległość w listopadzie 1918 r.

W.

Kościół ewangelicko-reformowany to miejsce, które lepiej poznałam podczas rodzinnego ślubu kilkanaście lat temu.

Przed przybyciem na uroczystość niektórzy zaproszeni goście pytali:

– Który to kościół?
– Ten w Alei Solidarności, z żeliwną wieżą, blisko Placu Bankowego.
– A, to pewnie ten przesuwany podczas budowy trasy W-Z?

Nie. Ten kościół nigdy nie był przesuwany. Przesuwany był jego katolicki sąsiad – też z Alei Solidarności, ale bliżej Al. Jana Pawła II. Ale rzeczywiście – taka pomyłka do rzadkości nie należy.

Kościół ewangelicko-reformowany (kalwiński) stoi nieco cofnięty od linii ulicy. Przed wojną, między kościołem a ulicą (wówczas Leszno) znajdował się zielony skwer. Niestety prawie całkowicie zniknął podczas budowy trasy W-Z. .

Po ślubie wiele osób wspominało proste i eleganckie wnętrze kościoła, ozdobione pięknymi kolumnami, podtrzymującymi balkon z rzeźbionymi balustradami.

Uwagę zwracano także na skromne kolorowe witraże.

W świątyni znajdują się też zabytkowe organy z 1900 roku, których można posłuchać podczas cyklicznych koncertów współorganizowanych przez miasto. Warto się na taki koncert wybrać, bo dźwięk tego instrumentu jest wyjątkowy – bardziej ciepły i miękki w porównaniu z innymi warszawskimi organami.

Budowa kościoła kalwińskiego (autorem neogotyckiego projektu był członek zboru Adolf Loewe) rozpoczęła się w 1866 r., i trwała 14 lat.

Nie była to pierwsza świątynia ewangelicko-reformowana w Warszawie. Już w 1776 r. powstał nieduży kościół, którego wnętrze dziś mieści Warszawską Operę Kameralną. Tuż obok, w 1777 r., wybudowano budynek parafialny według projektu Szymona Bogumiła Zuga. Przed wojną budynek parafialny znajdował się tuż przy ulicy Leszno. Po wojnie budynek  rozebrano i odbudowano w nowej, dzisiejszej lokalizacji według nieznacznie zmienionego projektu Zuga.   W pobliskim, przekazanym parafii w 1880 r. pałacu Działyńskich, działały kolejno: szkoła elementarna, sierociniec i dom opieki nad starszymi. Ta część Muranowa do prawdziwe ewangelickie zagłębie.

W tej okolicy znajdował się też pierwszy protestancki cmentarz, wspólny dla ewangelików reformowanych i augsburskich (luteran), a przy dawnej ulicy Mylnej (mniej więcej na tyłach dzisiejszego kina Muranów) znajdował się jeden z lepszych warszawskich szpitali – szpital ewangelicki  – zniszczony w czasie II Wojny Światowej. Pracownikiem szpitala był między innymi Tytus Chałubiński. Na rogu ulic Karmelickiej i Nowolipki znajduje się trójjęzyczna tablica upamiętniająca szpital.

A.

Mozaika na nagrobku rodziny Bielińskich na Powązkach idealnie komponuje się z jesienną pogodą. Jest to miejsce spoczynku m.in. Wiesława Bielińskiego (1912-1985) – dziennikarza, prawnika a także  przedwojennego oficera i żołnierza AK – pseudonim Vis, który walczył w czasie Powstania Warszawskiego w Śródmieściu Południowym.

W.

23.10.2017

Szara cegła

Świetne zestawienie -szara cementowa cegła i kolory jesieni przy spokojnej ulicy Hoene-Wrońskiego. Projektantem i jednocześnie mieszkańcem tej modernistycznej willi z 1928 r. był znany warszawski architekt Romuald Gutt.
Cementowa, szara cegła tworząca fasadę budynków to niejako wizytówka Gutta – architekta i profesora Akademii Sztuk Pięknych i Politechniki Warszawskiej.

W.

21.10.2017

ogród Krasińskich

Na ten weekend zapraszamy do barokowego Ogrodu Krasińskich. Park założono przy okazji budowy pałacu dla Jana Dobrogosta Krasińskiego rozpoczętej około 1676 według projektu Tylmana z Gameren. W 1765 r. pałac z parkiem zakupił Skarb Państwa. W budynku siedzibę znalazła państwowa Komisja Skarbu, a ogród udostęniono mieszkańcom. Dziś w pałacu znajduje się oddział Biblioteki Narodowej. Pomimo upływu lat nadal na fasadzie można znależć herb rodziny Krasińskich – ślepowron.


Sam park jest również miejscem wyjątkowym – nie tylko piękny, ale też pełny warszawskiej historii. Od strony ulicy Andersa do parku prowadzi zachowana barokowa brama, a w południowo zachodniej części parku znajdziemy pozostałości pasażu Simonsa – jednej z największych galerii handlowych przedwojennej Warszawy. W czasie wojny park znajdował się w granicach getta. Podejrzewano, że w jego dzisiejszej północnej części przyłączonej do parku po wojnie, może znajdować się trzecia część archiwum historyka Emanuela Ringelbluma – zbioru dokumentów dokumentujących zagładę Żydów. Pomimo prowadzonych wykopalisk archiwum nie odnaleziono.

A.

19.10.2017

Jesienny plac

Jesienny plac Zbawiciela.

W.

14.10.2017

Rubens w Warszawie

Ponownie zachęcamy do odwiedzenia Łazienek, a konkretnie pałacyku Myślewickiego – tym razem okazja wyjątkowa – do końca października wystawiony jest tam portret Margherity Gonzagi autorstwa Paula Petera Rubensa.

Margerita przez małżeństwo z Alfonsem II d’Este jest poniekąd związana z historią Polski. Mianowicie Alfons  przy wsparciu Henryka Walezego kandydował w 1575 na króla Polski.

A.

Następna strona »