Jelonki na Zamku

Spacerując po terenie ogrodów Zamkowych, natrafiliśmy na  starą studnię zbudowaną z cegieł oznaczonych napisem „Jelonki”.  Cegły takie produkowane były w cegielni Sznajdra, która znajdowała się w pobliżu dzisiejszej ulicy Połczyńskiej – przy gliniance uwiecznionej w słynnej scenie z Misiem w filmie Stanisława Barei.  Cegielnia powstała w połowie XIX wieku, a działalność zakończyła po II wojnie światowej.

A.

przełamująca stereotypy

Maria Skłodowska Curie, która urodziła się i wychowała w naszym mieście była nie tylko wyjątkowym naukowcem, ale też wspaniałym człowiekiem, kobietą, która w ówczesnym świecie przełamywała wszelkie stereotypy. Między innymi studiowała (na 9000 studentów Sorbony było tylko 210 kobiet), pracowała i osiągała sukcesy, zrobiła prawo jazdy by móc ciężarówkami wyposażonymi w aparaturę RTG dojeżdżać do szpitali frontowych.
Poza tym miała wyjątkową rodzinę. Jej córka Ewa, pianistka wspominała „w mojej rodzinie było 5 nagród Nobla. Dwie dla matki, jedna dla ojca, jedna dla siostry, jedna dla szwagra oraz jedna dla męża. Tylko mnie się nie udało…”
Z mężem Piotrem Maria przyjaźniła się i tworzyła jak na tamten czas związek partnerski. Wakacje spędzali na wyprawach rowerowych, mieli dwójkę dzieci i kota w czarno białe łaty.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A.
fot. Jarek Zuzga

Trzy Gracje –  uzupełnienie


Pisaliśmy o tym, że przyczyną zmiany projektu budynku Sądu Najwyższego, w wyniku której kariatydy znalazły się na jego tyłach, był sprzeciw gospodarza Katedry Wojska Polskiego S. L. Głódzia, który nie akceptował wizerunków kobiet w skąpych strojach w pobliżu świątyni. Jeden z naszych czytelników, przewodnik warszawski, przytoczył w tej sprawie wypowiedż samego projektanta pana Marka Budzińskiego, który o „złym sąsiedzie” nie wspomina. Z dalszych dociekań naszego czytelnika wynikło, że zmiana projektu wynikła z korekty założeń inwestora, który poza Sądem Nawyższym postanowił umieścić w gmachu jeszcze Sąd Apelacyjny oraz IPN. Szerze mówiąc brzmi to wiarygodnie i rozsądnie. Znaczyłoby to jednak, że nasza pierwsza wersja jest legendą i to bardzo nośną, powtarzaną w wielu źródłach. Ale też w każdej legendzie jest coś z prawdy – pytanie tylko co? Bardzo dziękujemy za przekazane informacje.

Trzy Gracje

Na tyłach budynku Sądu Najwyższego przy placu Krasińskich zaprojektowanego przez Marka Budzyńskiego i Zbigniewa Badowskiego, znajdują się trzy keriatydy. Piękne smukłe panie symbolizują Wiarę Nadzieję i Miłość. Wraz symbolem wagi, która jest atrybutem bogini sprawiedliwości Temidy oraz paremiami prawniczymi zaczerpniętymi z prawa rzymskiego i dawnego prawa polskiego, ktre umieszczone są n kolumnach okalających budynek,mają symbolizować idee prawnicze.
Pierwotnie kariatydy wraz z wejściem miały znajdować się od strony placu. Jednak sąsiad, biskup Sławoj Leszek Głódź zakwestionował obecność roznegliżowanych (tunika widać nie uchodzi za ubranie) kobiecych postaci w pobliżu katedry Wojska Polskiego. Architekci zostali poproszeni o zmiany w projekcie, a najprostszym rozwiązaniem okazało się obrócnie budynku o 180 stopni.
Bardzo też dziękuję za informację, o której nie wiedziałam: kariatydy mają twarze żony i córek pana Marka Budzyńskiego.
A.