28.03.2018

Wiosna

Wiosna póki co jeszcze dość nieśmiała podpatrzona w Łazienkach …

 

 

W.

24.03.2018

noc sów

Z okazji ogólnopolskiej  Nocy Sów  zamieszczamy szyld z warszawskiej ulicy Sowiej na Mariensztacie:

A.

Ławeczka i podłoga w kościele świętej Anny przy Krakowskim Przedmieściu. Podłoga mnie zaskoczyła – przecież cały kościół jest bardzo elegancki, a w kafle w nawie głównej choć stare, to klasycznie poukładane.

 

A.

16.03.2018

elegancka Warszawa

Na osiedlu willi między Myśliwiecką a Górnośląską jest wiele architektonicznych perełek. Podczas ostatniego spaceru  najbardziej spodobały się nam te drzwi:

A.

13.03.2018

inna winda

Warszawa pełna jest tajemnic i niespodzianek. Całkiem niedawno na ulicy Polnej jechałam windą, która miała dwie pary drzwi – co się zdarza. Jednak dziwne było to, że winda miała dwie kolumny przycisków, każdy do jednych drzwi. Okazało się, że front kamienicy ma inne wysokości pięter niż oficyna.

No i nowi bywalcy tego domu mają nie lada zgryz: wskazówka udzielona mi przez tel. „jak wysiądziesz z windy kieruj się na prawo i znajdziesz mnie za drugimi drzwiami na lewo” okazała się mało przydatna. Wysiadłam w oficynie, a nie w budynku frontowym:)

 

A.

Takie cudeńka można obejrzeć w Pałacu pod Blachą. Jest to haftowana tkanina „suzani” z Azji Środkowej wyprodukowana w XIX wieku.

A.

27.02.2018

Zagubiony

Jeden z lepiej zachowanych XIX- wiecznych warszawskich pałaców wygląda dość groteskowo w sąsiedztwie wysokich bloków.

Pałac Czapskich przy ulicy Zielnej, bo o nim mowa został wzniesiony w 1875 roku dla Jakuba Janasza według projektu Jana Heuricha starszego. Po śmierci właściciela rezydencja przeszła w ręce rodziny Czapskich, a następnie tuż przed wybuchem II wojny światowej budynek zakupił Polski Związek Przemysłowców Metalowych z przeznaczeniem na czynszową kamienicę.

W.

Ostatni z zeszłorocznej serii fotospacerów po Mazowszu Nieoczywistym z Olympusem i Epsonem  odbył się w Warszawie, w dodatku w samym centrum i to na trakcie królewskim.  Od razu nasuwa się pytanie: gdzie tu nieoczywistość?

A nieoczywistości jest mnóstwo. Począwszy od kontrastów: zaraz za bramami wyremontowanych kamienic salonu Warszawy, znajdują się zaniedbane, ale bardzo atrakcyjne wizualnie i historycznie ich zaplecza tj. pasaż Italia, pawilony, czy dawna siedziba Monaru. Do tego trzeba dodać historie, o których mówi się rzadko, bo nie są z tych najważniejszych, a są bardzo, ale to bardzo dziwne.

Jednym z takich wydarzeń był ślub, który odbył się w lutym 1943 roku w pałacu prezydeckim. Ślub brał zastrzelony kilka dni wcześniej w słynnej akcji – Franz Kutchera, a panną młodą była jego brzemienna, nieznana z nazwiska, podobno pochodząca z północy Europy narzeczona. Uroczystość zarządził podobno sam Himmler, a zależało mu na nim ze względu na jak najlepszą przyszłość, mającego się wkrótce urodzić potomka Kutchery.

Jednym ze świadków tego wydarzenia była agentka AK Teodora Żukowska, która pracowała w sztabie Fischera i jako zaproszony gość słuchała przysięgi ślubnej składanej przez pannę młodą, leżącemu w trumnie narzeczonemu.

Przed zaślubinami odbyło się przeniesienie ciała Fischera z Aleii Ujazdowskich do pałacu. Kondukt sunął traktem królewskim, na którym zamknięto ruch oraz  zarządzono zasłonięcie okien wychodzacych na ulicę. Nie chciano świadków. Przejściu przyjżał się  jednak Andrzej Englert, który na zlecenie AK  miał przygotować reportarz z wydarzenia.  Kondukt obserwował z hotelu Bristol – w swoich notatkach zapisał, że przejście  pochodu zajęło około 5 minut.

Podobnie „innych” historii na naszej trasie było wiele, ale też jak zawsze mieliśmy możliwość nauczenia się fotografii oraz wykorzystania możliwości technicznych Olympusów.

Zachęcamy do  obejrzenia fotografii Arka Uriasza i Tomasza Kulasa zrobionych podczas spaceru oraz udziału w kolejnych fotospacerach.

   

AiN

 

 

12.02.2018

Zmiany w Elizeum

Nad salą pojawił się coś jakby nowy wywietrznik. Miejmy nadzieję, że to początek poważniejszych działań konserwatorskich i niedługo będziemy mogli odwiedzać to wyjątkowe miejsce.

Elizeum – było elementem romantycznego ogrodu, znajdowało się w parku na Książęcem należącym do Kazimierza Poniatowskiego, brata króla Stanisława. W skład Elizeum wchodziła między innymi elegancka grota, w której jadano, słuchano muzykantów skrytych w balkonach nad salą oraz korytarz ze sztuczną rzeką.
Dziś nie ma już sztucznej rzeki i korytarza, ale ostała się grota: ciemna, zawilgocona i jak narazie mało przyjemna. Ale kto wie, może już niedługo przywróci się jej dawny blask i będziemy mogli zobaczyć w jakich warunkach imprezował książę.

 

A.

30.01.2018

ławeczka

Niedawno na ulicy Gałczyńskiego odkryliśmy mało praktyczną, ale uroczą, kamienną ławeczkę.

A.

« Poprzednia stronaNastępna strona »