07.11.2016

„Buda”

singer-3
Isaac Bashevis Singer, który opuścił Warszawę podczas pierwszej wojny światowej powrócił do niej w połowie 1923 roku, żeby objąć posadę korektora  w żydowskim tygodniku literackim „Literarisze Bleter”. Jak pisze Agata Tuszyńska w książce „Singer.  Pejzaże pamięci” początkujący pisarz przeżył tą pierwszą ciężką zimę dzięki bibliotekom i Związkowi Literatów i Dziennikarzy Żydowskich mieszczącym się przy ulicy Tłomackie 13.
Przyszły laureat literackiej nagrody Nobla  „na Tłomackie przychodził jako gość. Siadywał przy ciepłej ścianie w pokoju bez okien, mógł coś niedrogo zjeść, czasem nawet na kredyt, przeczytać żydowskie i hebrajskie gazety z całego świata. Mógł zagrać w szachy, pogawędzić.”

singer-1
„Buda”, bo tak bywalcy nazywali siedzibę związku była pełna muzyki i ożywionych dyskusji, bo bywali tam zarówno przedstawiciele awangardowych ugrupowań literackich, pionierzy żydowskiej kinematografii jak i polityczni przeciwnicy -syjoniści czy zwolennicy Bundu. W 1938 roku z powodu trudności finansowych Związek Pisarzy i Dziennikarzy musiał opuścić lokal przy ulicy Tłomackie 13, sam budynek  zniknął zaś na zawsze z mapy Warszawy podczas wojny.

singer-2

Zamieszczone fotografie pochodzą  z ekspozycji MHŻP „Polin”, dotyczącej Związkowi Literatów i Dziennikarzy Żydowskich w galerii „Na żydowskiej ulicy”.

W.

Mamy przyjemność zaprosić Państwa do odwiedzenia z WFS Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”na warszawskim Muranowie, które otrzymało zaszczytny tytuł Europejskiego Muzeum Roku 2016.

Getto, 70. rocznica Powstania w Getcie Warszawskim, Muzeum Zydow Polskich, fot. Jarek Zuzga

Nasza przewodniczka Weronika Kołacz została licencjonowanym przewodnikiem „Polin” i prowadzi wycieczki  po wystawie stałej, wybranych galeriach oraz spacery tematyczne poświęcone między innymi żydowskiej Warszawie.

dsc_6513-1

dsc_6477-1

Pomnik Bohaterów Getta autorstwa Natana Rapoporta odsłonięto 19 kwietnia 1948 roku wśród ruin Warszawy. Monument powstał ze szwedzkiego bazaltu, który pierwotnie przeznaczony był na budowę berlińskiego pomnika gloryfikującego Adolfa Hitlera.

getto 1

Umieszczona po stronie zachodniej odlana z brązu kompozycja „Walka” upamiętnia powstanie w getcie, zaś „Pochód na Zagładę” oddaje hołd ponad 300 tysiącom Żydów wywiezionych z getta, którzy ponieśli śmierć w obozie zagłady w Treblince.

getto 2

W.

09.04.2016

Podziękowania

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom dzisiejszego spaceru, którzy pomimo chłodu i zminego wiatru poznawali z nami historię Mary Berg:

DSCF2593

A i N

 

uroczystość
„Najważniejszy był dla Niej Człowiek, na którego patrzyła zawsze bez uprzedzeń” – tak wspomina swoją Babcię Andrzej Pajączkowski. Podczas wojny we Lwowie młoda mężatka Stefania Cichocka z domu Seniow oddała swoje panieńskie dokumenty (odpis aktu urodzenia i świadectwo maturalne) koleżance ze szkoły Rucie Schaff. Wcześniej jako żołnierz AK Stefania przemycała do lwowskiego getta szczepionki przeciwtyfusowe a w 1942 roku przebywając wraz z mężem i małym synkiem w Oleszycach zdecydowała się przez kilka miesięcy udzielać schronienia koleżance Halinie Weitmann a także jej siostrze Jance i ich matce.

stoją od lewej Janka Wajtman, Andrzejek, Stefania i Roman Ci - Kopia


Stefania Cichocka, która po wojnie zamieszkała w Warszawie 5 listopada 2009 roku otrzymała zaszczytny medal
„Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Na tą uroczystość przyjechała z Wiednia Stefania Kołowratnik- Seniow, która po wojnie zdecydowała pozostać przy „ofiarowanym” Jej imieniu i nazwisku a także syn Haliny Weitmann-Ziarskiej.

ślub
Sama Stefania, która zmarła miesiąc po uroczystości o tym co zrobiła podczas wojny nie mówiła dużo, uważając swoje postępowanie za coś naturalnego…

medal Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Stefanii Cichockie
Bardzo dziękuję najbliższym Stefanii Cichockiej za podzielenie się za mną niezwykłą historią Jej życia. Zdjęcia przedstawiają uroczystość wręczenia medalu w listopadzie 2009 roku w Warszawie, zdjęcie z Oleszyc -maj 1943 rok i zdjęcie ślubne Stefanii i Romana Cichockich (Lwów 1942). 

W.

Zachęcamy do przeczytania naszego artykułu dotyczącego Archiwum Ringelbluma i projektu partycypacyjnego, który ukazał się w serwisie Okno na Warszawę:

Chcą upamiętnić Archiwum Ringelbluma

24.02.2016

Górscy chasydzi

gora kalwaria
Do Góry Kalwarii pielgrzymowali chasydzi z całej Polski, bo to właśnie tutaj znajdowała się siedziba dynastii cadyków rodu Alterów. Założyciel tej dynastii Meir Alter zwany w jidisz Gerer Rebe przyjechał do Góry Kalwarii w 1859 roku z Warszawy. Widoczny na zdjęciu dom modlitwy znajdujący w podwórzu przy ulicy Pijarska 10/12 został wybudowany w 1903 roku przez jego wnuka i następcę Judę Arie Lejba, którego syn cieszący się ogromnym autorytetem w środowisku ortodoksyjnych Żydów Abraham Mordechaj Alter był twórcą partii Aguda Isroel. W 1940 roku udało mu się uciec z okupowanej Polski do Palestyny.
Podczas II wojny światowej na placu przed domem modlitwy Niemcy dokonywali masowych egzekucji Żydów.

W.

20.11.2015

Podwójny mur

„Jesteśmy zamknięci za podwójnym murem: za murem z cegieł nasze ciała, za murem ciszy nasze dusze” zanotował w swoim dzienniku Chaim Kaplan. 16 listopada 1940 roku zamknięto getto warszawskie.
Chaim Kaplan ukończył słynną jesziwę w Mirze i Rządowy Instytut Pedagogiczny w Wilnie. Od 1902 roku mieszkał w Warszawie, gdzie założył szkołę podstawową, w której popularyzował nowoczesną metodę nauki języka hebrajskiego.
Podczas okupacji niemieckiej i pobytu w getcie Kaplan prowadził tajne nauczanie dla swoich uczniów. W lipcu 1942 podczas wielkiej akcji deportacyjnej zdecydował się przekazać swój dziennik (prowadzony od 1933 roku) osobie pracującej po aryjskiej stronie, ostatecznie notesy z zapiskami zostały ukryte we wsi Liw.
Ich autor najprawdopodobniej zginął w Treblince w grudniu 1942 roku lub w styczniu 1943 roku. Jego dziennik po raz pierwszy został wydany w 1966 roku w Anglii.
Więcej informacji na temat A.Chima Kaplana można znaleźć na stronie poświęconej gettu warszawskiemu
http://warszawa.getto.pl/index.php…

W.

21.10.2015

Autor skrytki

Autor skrytki

Architekt Julian Ambroziewicz twórca domu własnego przy ulicy Obrońców 26 nazywanego potocznie „domem z termometrem” był w czasie okupacji oficerem ZWZ-AK i na polecenie przełożonych z konspiracji odbudowywał domy zniszczone we wrześniu 1939 roku urządzając w nich zamaskowane skrytki przeznaczone na broń czy sprzęt radiowy.

W 1941 roku Ambroziewicz zaprojektował i wraz ze swoim oddziałem wybudował cztery takie skrytki . W jednej z nich przy ulicy Kopernika 4 m 21 zamieszkał po ucieczce z warszawskiego getta przedwojenny sprzedawca maszyn do szycia Leon Joselzon wraz z żoną Anną i matką Blimą. Joselzonowie na dzień zamykali się w ciemnym i dusznym schowku – wnęce zza szafą. Kiedy w 1943 roku zmarła matka Leona, Julian Ambroziewicz załatwił fałszywe dokumenty aby mogła zostać pogrzebana na cmentarzu na Bródnie pod przybranym nazwiskiem.

Po wojnie Leon Joselzon wyemigrował do USA i zmienił nazwisko na Jolson. W 1989 r. podczas kolejnego pobytu w Polsce ufundował pamiątkową tablicę na ścianie kamienicy „W tym domu znajduje się specjalnie zbudowana zamaskowana skrytka, w której w okresie okupacji, tropieni przez hitleryzm, ukrywali się Żydzi polscy – matka, syn i synowa. Ocaleni upamiętniają to miejsce potomnym”. Dzięki staraniom Leona kamienica w 1999 roku została wraz ze skrytką wpisana do rejestru zabytków. Dwa lata temu okazało się, że skrytka została przerobiona na aneks kuchenny przez kolejnych właścicieli komunalnego mieszkania. Więcej na temat można przeczytać w artykule Tomasza Urzykowskiego „Życie ze skrytką” http://www.sztetl.org.pl/pl/cms/wiedza/3677,zycie-ze-skrytka/

Julian Ambroziewicz który po wojnie został uhonorowany tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata zmarł w 1989 roku.

W.

termometr

zoo2

Podczas okupacji w tej modernistycznej willi znajdującej się na terenie warszawskiego ZOO Jan Żabiński (dyrektor ogrodu od 1928 roku, podczas wojny żołnierz AK) wraz z żoną Antoniną udzielili schronienia kilkuset Żydom.
Jak wspominał Jan Żabiński „ Ryzykowałem i dałem schronienie nie dlatego, że byli Żydami, lecz dlatego, że byli prześladowani. Gdyby prześladowani byli Niemcy, postępowałbym tak samo. Mowa bowiem o ludziach, którzy zostali skazani, choć niczego złego nie zrobili. To było przerażające. Moim ludzkim obowiązkiem było im pomóc. Zwyczajna przyzwoitość”

W 1965 roku Żabińscy zostali uhonorowani Medalem Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata. Więcej o Ich niezwykłej postawie podczas wojny a także o losach ukrywanych przez nich osób można dowiedzieć ze wspomnień Antoniny Żabińskiej a także z krótkiej prezentacji przygotowanej przez Polin http://www.sprawiedliwi.org.pl/wystawa…/zydzi-ukrywani-w-zoo

Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że od maja willę tego roku można zwiedzać i zobaczyć znajdują się w niej książki, fotografie i inne pamiątki po rodzinie Żabińskich a także wejść do piwnicy wraz z tunelem, dzięki której udało się uratować wielu ludzi. Szkoda tylko, że w dni powszednie zwiedzanie jest możliwe jedynie dla zorganizowanych grup po wcześniejszej rezerwacji.

W.

« Poprzednia stronaNastępna strona »