20.11.2017

Londyn na Bielanach

Kora Jackowska w jednym z wywiadów powiedziała, że okolice Placu Konfederacji przypominają jej Londyn.

Coś chyba w tym jest: eleganckie przedwojenne wille z zadbaną roślinnością:

A.

Pewnego ciepłego lipcowego popołudnia, tak jak dawni warszawiacy, wybraliśmy się na zielone Bielany, na świąteczną wycieczkę, a właściwie na 5-ty z kolei fotospacer z Samsungiem z cyklu „Warszawa NAJ”.

Na miejscu zbiórki (stacja metra Wawrzyszew) zauważyliśmy wielu znajomych „weteranów” fotospacerów, ale także z radością dostrzegliśmy nowe twarze w naszym gronie. Na początku Tomek Kulas tradycyjnie przypomniał kilka fotospacerowych zasad, a także pomógł uczestnikom ustawić sprzęt (smartfony Samsung) i zapoznać się z jego możliwościami.

DSCF1452

Na naszej bielańskiek wycieczce zabrakło pańskiej skórki i koła fortuny, ale mimo to niespieszny spacer Laskiem Lindego pozwolił nam poczuć się trochę jak na wakacjach.Dzięki przygotowanym przez Tomka kodom QR mogliśmy zobaczyć filmik ukazujący niektórych mieszkańców lask – dziki

DSCF1454

Na następnym postoju z widokiem na fabryczne kominy mieliśmy szansę posłuchać wspomnień Agnieszki Zuzgi z WFS – w dzieciństwie mieszkanki „hucianego” osiedla.

W lasku, który zresztą znajduje się na miejscu dawnego XIX wiecznego rosyjskiego poligonu natknęliśmy się też na tajemniczy wysoki komin – jedna z uczestniczek naszego fotospaceru szybko odgadła, że to dawna kotłownia Szpitala Bielańskiego.

11141743_1653588798195545_4099541218428324832_ofot. Tomasz Kulas

Idąc po przedwojennym, czerwonym bruku ulicy Zuga przypomnieliśmy dawne czasy Bielan jako peryferii Warszawy przyłączonych do stolicy dopiero w 1930 roku i oglądaliśmy charakterystyczne domy, które pozostały z osiedla „Związkowiec” zaprojektowanego przez Romualda Millera. Na starych zdjęciach zobaczyliśmy otwarcie Wystawy Tani Dom Własny zlokalizowanej w rejonie obecnej ulicy Twardowskiego w październiku 1932 roku. Małe domy z tanich drewnopochodnych materiałów zaprojektowali  czołowi architekci młodego pokolenia tamtych czasów – między innymi Bohdan Lachert czy Józef Szanajca.

DSCF1460

DSCF1459(2)

Bohaterkami naszego fotospaceru po Najjaśniejszej ulicy Bielan – Płatniczej były bez wątpienia stare gazowe latarnie -mimo, że o tej porze jeszcze nie zapalone, ale i tak zawsze pełne uroku. Podziwialiśmy je nie tylko na Płatniczej, ale także na Barcickiej.

DSCF1473

Niespodziewanie wędrując Płatniczą przenieśliśmy się na moment ze Starych Bielan na egzotyczne Hawaje, a wszystko dzięki dwóm tancerkom z grupy Moc Aloha, które zatańczyły dla nas w bardzo ciekawym i twórczym miejscu -”Dzika historia” przy ulicy Płatniczej 72.

DSCF1501

Najbardziej atrakcyjnym modelem okazał się czarno-biały kot z ulicy Płatniczej, który tak cierpliwie i wdzięcznie nam pozował usadowiony na furtce a potem na dachu, że wielu uczestnikom fotospaceru trudno się było z nim rozstać i ruszyć w dalszą drogę.

DSCF1504

Na podwórku domu przy ulicy Schroegera 72/80 wysłuchaliśmy o smutnym końcu założonej przez społeczników związanych z PPS spółdzielni „Zdobycz Robotnicza”. W 1932 roku po bankructwie spółdzielni i przegranym procesie sądowym wybudowane domy weszły w posiadanie Banku Gospodarstwa Krajowego i wystawione na sprzedaż. Wspomniany dom przy Schroegera 72/80 został kupiony przez hrabiego Henryka Towarnickiego i Borysa Bielajewa. Później na parterze tego budynku znajdowały się liczne sklepy, poczta oraz słynna cukiernia Bielanka.

DSCF1505

Potem dotarliśmy do Placu Konfederacji, który w sierpniu 1938 roku przyszłemu znanemu warsawianiście Jerzemu Kasprzyckiemu przypominał nastrojem Kazimierz nad Wisłą, a następnie udaliśmy się na ulicę Daniłowskiego. Trudno nam było w niepozornym, niestety później przebudowanym budynku pod numerem 45, dopatrzyć się pierwszej realizacji znanego ale wciąż niedocenianego w Polsce architekta Maciej Nowickiego, który zmarł tragicznie w 1950 w katastrofie lotniczej nad Egiptem.

DSCF1511

Nasz fotospacer zakończyliśmy niedaleko „Chaty” aktorki Krystyny Sienkiewicz, która wspominała, że kiedy w latach 80-tych kupowała stojący w tym miejscu zagrzybiony barak, żoliborscy urzędnicy śmiali się, że Sienkiewicz widać bardzo lubi grzyby. Obecnie patrząc na zadbany dworek,w którym mieści się restauracja i klub dla okolicznych mieszkańców wręcz trudno uwierzyć w tą historię.

DSCF1513

Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspólną bielańską wycieczkę a na kolejny fotospacer zapraszamy już w sierpniu do samego serca Warszawy – na Najbardziej zakręconą ulicę Śródmieścia – Karową.

Patroni medialni:Okno na WarszawęChip.pl i DigitalFotoVideo.

N i A

Dziękujemy wszystkim uczestnikom dzisiejszego fotospaceru po  Płatniczej – Najjaśniejszej ulicy Bielan organizowanego w ramach projektu fotospacery.pl.  Jak to na Bielanch było zielono, malowniczo i elegancko. Jednak przede wszystkim było bardzo miło dzięki fantastycznej grupie:)

DSCF1462 DSCF1479 DSCF1506

Ai N

 

W ramach projektu fotospacery.pl kontynuujemy nasz niezwykły cykl spacerów, w czasie których spróbujemy poznać… całą Warszawę!

Oczywiście tylko w ten sposób, w jaki jest to możliwe podczas spacerów jedną ulicą – odwiedzając wyłącznie NAJbardziej ciekawe, NAJbardziej niezwykłe, NAJbardziej nastrojowe i równocześnie NAJbardziej fotogeniczne zakątki naszej stolicy. Zwiedzimy osiem dzielnic Warszawy w ciągu ośmiu wyjątkowych Fotospacerów, podczas których towarzyszyć nam będą urządzenia firmy Samsung Polska.

MIEJSCE:
Tym razem zapraszamy na Fotspacer po NAJjaśniejszej ulicy Bielan – Płatniczej. Podczas wycieczki dowiemy się po co kiedyś odwiedzano Bielany, poczujemy atmosferę miasta ogrodu i uliczek oświetlonych latarniami gazowymi. Nie zabraknie też opowieści o mieszkańcach i ich losach oraz o legendarnej na Bielanach „matce hucie”.
bielany - 058
CZAS:
– 12 lipca 2015 roku
– wyruszamy o 16.00
– spacer trwać będzie około 3 godziny

SPRZĘT:
Do dyspozycji po raz kolejny będziemy mieli aż 40 smartfonów firmy Samsung – Galaxy A5 i Galaxy A3. To piękne i zgrabne maleństwa, ale my będziemy traktować je jak najbardziej na serio, bo ich aparaty rzeczywiście są tego warte. No, może jednak nie do końca na serio, bo weźmiemy też ze sobą… kijki do selfie Będzie zabawa! A jeśli macie obawy, to – jak zawsze na Fotospacerach – można również przyjść z własnym sprzętem fotograficznym. Sądzimy jednak, że możliwości fotograficzne smartfonów Samsunga mogą Was trochę zaskoczyć

Planujemy też oczywiście niezwykle fotogeniczne niespodzianki!

ODROBINA FORMALNOŚCI:
Fotospacer jest oczywiście bezpłatny, zaś każda z osób testujących smartfony firmy Samsung będzie mogła zatrzymać po Fotospacerze kartę Micro SD (8 GB) ze zdjęciami.

Pozwólcie, że przypomnimy: zgłoszenie udziału w samym Wydarzeniu na portalu Facebook nie wystarcza. Niezbędne jest wypełnianie formularza na tej stronie:

http://fotospacery.pl/warszawa-naj-po-raz-piaty-fotospacer-z-firma-samsung-zapisy/

Patroni medialni:
Okno na Warszawę, CHIP.PL, DigitalFotoVideo

Jak nazwać sklep z używanymi ubraniami „lumpeks”, „ciuchy”, „odzież używana” ….   „ubrania z przeszłością”?

bielany - 094

Dla mnie jasne jest, że „ubrania z przeszłością” górą – ładnie i intrygująco i pozytwynie:)

Tak właśnie nazywa się sklepik na ulicy Kasprowicza.

A.

Na stawach Brustmana planowana była wielka przystań, ośrodek rekreacyjny, a wkoło system daszków pergoli chroniących przechodniów przed deszczem. Moi rodzice, którzy sprowadzili się na Wawrzyszew w 1979 r. pamiętają, że na początku na stawach działała  wypożyczalnia rowerów wodnych, a czystość wody pozwalała na kąpiele.

IMG_6003

Potem  kąpieli zakazano, ale nadal można było spacerować, karmić kaczki,  czy łowić ryby, a co dla mnie najcenniejsze – po kilkudniowym silnym (-10 stopniowym mrozie)  i rodzicielskiej wizji lokalnej, można było jeżdzić na łyżwach: wyszaleć się podczas wyścigów, czy amatorskich meczów hokeja.  Czasem ktoś ze starszych, doświadczonych łyżwiarzy uczył nas jazdy do tyłu, piruetów czy eleganckiego wyskoku. Na zamarzniętym stawie były z dwie szufle,  do odgarniania śniegu (z czym nigdy nie było problemu).

IMG_5989

Jakiś czas temu wyprowadziłam się z Wawrzyszewa – czy nadal zimą jeździ się tam na łyżwach?  Nie wiem. Czasy już inne i lodowisk nie brakuje, choć mnie osobiście serce boli jak muszę jeździć w tłumie,  w koło i  słuchać muzyki,  przy której stanowczo nie odpoczywam.

IMG_6022

Same stawy i ich otoczenie klika lat temu wyremontowano i można miło spędzić czas spacerując wokół nich – kacze towarzystwo gwarantowane:)

A.