Krasiczyn w PeKiNie

Wyjątkowy Warszawski wieżowiec – Pałac Kultury i Nauki jest darem narodu radzieckiego dla narodu polskiego. Głównym architektem budowli był obywatel radziecki Lew Rudniew. Podczas pracy współpracował z innymi specjalistami w tym Polakami. W ramach tej współpracy Stowarzyszenie Architektów Polskich zorganizowało dla zespołu projektowego kilku dniową wycieczkę po Polsce w celu wybrania elementów archotektonicznych, którymi możnaby podkreślić polskość projektowanego wieżowca. Jednym z wybranych wzorów były attyki wieży na zamku w Krasiczynie, których podobizny można zobaczyć pod zegarem w części wieżowej PKiN-u.

 

A

Niespodzianka

Dzisiejsza kamienica przy ulicy Górskiego 3 jest  to niesamowita hybryda kamienicy z początku XX wieku oraz powojennego bloku. Od ulicy widzimy  prosty blok, ale wchodzimy do niego przez umieszczoną z boku bramę, a potem bardzo zdobną klatkę schodową. Obie wyraźnie odbiegają od wyglądu frontu domu.

Na tym nie koniec niespodzianek.  W windzie są dwa rzędy przycisków i dwie pary drzwi. Trzeba się nieźle natrudzić, żeby wysiąść tam, gdzie się chce: pierwsza próba dostania się do celu zakończyła się niepowodzeniem: można było otworzyć tylko jedne drzwi windy (za drugimi była ściana)  a za nimi zdobna klatka schodowa starej kamienicy. Dopiero wciśnięcie drugiego rzędu windowych guzików zawiozło mnie do celu – i tak samo jak poprzednim razem można było otworzyć tylko jedne drzwi windy, za którymi była dobrze znana większości warszawiaków klatka schodowa.

Jak powstał ten wyjątkowy dom?

Kamienica Spinka przy ulicy Hortensji (dziś Górskiego)  powstała w 1911 r.  według projektu Napoleona Czerwińskiego jako elegancki dom z dwoma podwórzami. Budynek posiadał pięknie zdobioną dynamiczną elewację z pięknymi balkonami, wykuszami, mansardowym dachem oraz narożną wieżyczką (budynek miał dwie elewacje frontowe – od dzisiejszej Górskiego oraz placyku który znajdował się  wtedy między domem, a  kamienicami na Nowym Świecie.)

W czasie wojny budynek frontowy uległ niemal całkowitemu zniszczeniu, a oficyny przetrwały niemal nienaruszone. Front domu odbudowano w bardzo prostej – blokowej formie, ale połączono go z oficynami klatką schodową i windą.

Po raz kolejny przekonałam się, że Warszawa ma jeszcze wiele tajemniczych, ciekawych miejsc.

Aktualnie trwa remont w oficynach – miejmy nadzieję, że zachowane zostaną wszelkie ozdoby, a pokryte dziś łuszczącą się farbą olejną żeliwne zdobienia zostaną odrestaurowane.

A.

Jan & Stanisław

Na fasadzie kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu umieszczone są w niszach rzeźby czterech Ewangelistów wraz z atrybutami. Święty Jan, który jest przedstawiony wraz z orłem według przekazów ma rysy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Autorem rzeźb jest Włoch, nadworny rzeźbiarz króla – Jakub Monaldi.

Wszystkim Janom, Jankom i Jasiom na imieniny życzymy wszystkiego co najlepsze :-).

W.

stary warszawski dom

Pięknie rzeźbiona barierka od schodów i latarnia oświetlająca klatkę światłem dziennym – takie cuda obejrzycie w Muzeum Warszawy znadujące się w kamienicach po północnej stronie rynku Starego Miasta.

A.

bałagan na podłodze

Ławeczka i podłoga w kościele świętej Anny przy Krakowskim Przedmieściu. Podłoga mnie zaskoczyła – przecież cały kościół jest bardzo elegancki, a w kafle w nawie głównej choć stare, to klasycznie poukładane.

 

A.