„brutalny” dom z Karowej

Niezwykła fasada domu przy ulicy Karowej 18a zawsze wzbudzała moje zainteresowanie. Z czasem coraz bardziej zachwycam się jej niesamowitą architeturą i wykonaniem. Tym bardziej, że dom powstał za czasów głębokiej komuny w 1978 roku według projektu zespołu architektów: Henryka Dąbrowskiego, Jerzego Kuźmierki, Janusza Nowaka, Piotra Sembrata i Adama Snopka z Zakładu Projektowania Kombinatu Budownictwa Miejskiego Warszawa Śródmieście. Pomimo, że dom zbudowany został wśród zabytkowej architektury w stylu brutalistycznym, pasuje i specjalnie się nie wyróżnia, a falująca wysuniętymi balkonami fasada komponuje się też z pochyłością skarpy.

A.

Kosmos w Warszawie

W sobotę minęło 50 lat od sukcesu misji Apollo 11 czyli lądowania na Księżycu 20 lipca 1970 r.. W kościele św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu znaleźliśmy warszawski akcent poświęcony innemu wydarzeniu z serii – mianowicie misji Apollo 13. W pobliżu ołtarza św. Judy Tadeusza – patrona spraw beznadziejnych, znajdują się liczne tabliczki dziękczynne. Większość dotyczy osobistych życiowych spraw autorów, ale wypatrzyliśmy tabliczkę datowaną na 17 kwietnia 1970 r. autorstwa Z. Łubańko z podziękowaniem za szczęśliwy powrót członków misji na ziemię:
A.

Jelonki na Zamku

Spacerując po terenie ogrodów Zamkowych, natrafiliśmy na  starą studnię zbudowaną z cegieł oznaczonych napisem „Jelonki”.  Cegły takie produkowane były w cegielni Sznajdra, która znajdowała się w pobliżu dzisiejszej ulicy Połczyńskiej – przy gliniance uwiecznionej w słynnej scenie z Misiem w filmie Stanisława Barei.  Cegielnia powstała w połowie XIX wieku, a działalność zakończyła po II wojnie światowej.

A.

Trzy Gracje –  uzupełnienie


Pisaliśmy o tym, że przyczyną zmiany projektu budynku Sądu Najwyższego, w wyniku której kariatydy znalazły się na jego tyłach, był sprzeciw gospodarza Katedry Wojska Polskiego S. L. Głódzia, który nie akceptował wizerunków kobiet w skąpych strojach w pobliżu świątyni. Jeden z naszych czytelników, przewodnik warszawski, przytoczył w tej sprawie wypowiedż samego projektanta pana Marka Budzińskiego, który o „złym sąsiedzie” nie wspomina. Z dalszych dociekań naszego czytelnika wynikło, że zmiana projektu wynikła z korekty założeń inwestora, który poza Sądem Nawyższym postanowił umieścić w gmachu jeszcze Sąd Apelacyjny oraz IPN. Szerze mówiąc brzmi to wiarygodnie i rozsądnie. Znaczyłoby to jednak, że nasza pierwsza wersja jest legendą i to bardzo nośną, powtarzaną w wielu źródłach. Ale też w każdej legendzie jest coś z prawdy – pytanie tylko co? Bardzo dziękujemy za przekazane informacje.

Trzy Gracje

Na tyłach budynku Sądu Najwyższego przy placu Krasińskich zaprojektowanego przez Marka Budzyńskiego i Zbigniewa Badowskiego, znajdują się trzy keriatydy. Piękne smukłe panie symbolizują Wiarę Nadzieję i Miłość. Wraz symbolem wagi, która jest atrybutem bogini sprawiedliwości Temidy oraz paremiami prawniczymi zaczerpniętymi z prawa rzymskiego i dawnego prawa polskiego, ktre umieszczone są n kolumnach okalających budynek,mają symbolizować idee prawnicze.
Pierwotnie kariatydy wraz z wejściem miały znajdować się od strony placu. Jednak sąsiad, biskup Sławoj Leszek Głódź zakwestionował obecność roznegliżowanych (tunika widać nie uchodzi za ubranie) kobiecych postaci w pobliżu katedry Wojska Polskiego. Architekci zostali poproszeni o zmiany w projekcie, a najprostszym rozwiązaniem okazało się obrócnie budynku o 180 stopni.
Bardzo też dziękuję za informację, o której nie wiedziałam: kariatydy mają twarze żony i córek pana Marka Budzyńskiego.
A.