Bajkowy odbój

Piękny krasnal z kamienicy Rodryga Mroczkowskiego przy ulicy Mokotowskiej 57 pełni funkcję odboju. Odboje, w bardzo różnych kształtach, umieszczano najczęściej po obu stronach bramy – przy wjeździe na posesję  oraz od strony podwórza, a czasem jeszcze po środku przejazdu bramnego. Dzięki nim unikało się obić ścian i pojazdów, które wjeżdżały na podwórze. Na fotografii widoczna jest też klepka drewniana, którą wyłożono przejazd. Dlaczego drewnem, a nie kamieniem? Żeby było ciszej:)

Kamienica pochodzi z początku XX wieku i jest domem wyjątkowo zdobnym. Najbardziej charakterystycznym elementem ozdobnej elewacji są postaci Krakowiaka i Górala, które podtrzymują balkony. Od nich też pochodzi potoczna nazwa kamienicy „Krakowiacy i Górale”. Zdjęcia pochodzą sprzed remontu, który chyba nadal trwa.

A.

legendy warszawskie

Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom naszego ostatniego spaceru o warszawskich legendach. Z relacji rodziców wiemy, że  Bazyliszek zrobił bardzo duże wrażenie. Niektórzy też zastanawiają się, co będzie w sytuacji, gdy niedzwiedź z ulicy Świętojerskiej, otrzyma pocałunek prawdziwej  miłości i powróci do postaci księcia, ale nadal będzie kochał nieżyjącą już warszawską mieszczkę, a nie swoją wybawicielkę? Ciekawe też jest, że nikt nie bał się białej damy, która czasem nawiedza warszawski zamek królewski.

A.

 

XII Przystanek Niepodległość

Podczas XII „Przystanku Niepodległość” organizowanego przez Muzeum Historii Polski można było wziąć udział w dwóch grach miejskich. Dzięki grze „Tadeusz w Warszawie” uczestnicy wraz z Tadeuszem Kościuszką – uczniem Szkoły Rycerskiej mieli szansę przenieść się w czasy XVIII-wiecznej stolicy natomiast gra „Jutro będzie wolność” powracała do 1917 roku i do osób czy ugrupowań dzięki którym odzyskaliśmy niepodległość w listopadzie 1918 r.

W.

U Kilińskich w Noc Muzeum

W Noc Muzeów wszystko jest możliwe… Na spacerze śladami insurekcji kościuszkowskiej zorganizowanym przez Muzeum Historii Polski dzieci na Szerokim Dunaju spotkały Mariannę i Jana Kilińskich a uciekający rosyjski ambasador Osip Igelstrom został osaczony przy ulicy Miodowej.
Wybór miejsc oczywiście nie był przypadkowy -Kilińscy mieszkali  w kamienicy przy Szerokim Dunaju 5 i to właśnie w tym  domu zapadła decyzja o wybuchu insurekcji w Wielki Czwartek 17 kwietnia 1794 roku.
Podczas walk celem zaciętych ataków powstańców wspartych przez ludność Starego Miasta stała się rosyjska ambasada mieszcząca się w pałacu Morsztynów przy ulicy Miodowej 10.
W.