miejsca pamięci

Warszawa, której angielska nazwa to Warsaw (widziała wojnę) cała jest jednym wielkim miejscem pamięci i cmentarzyskiem. Na większości ulic znajdują się tablice upamiętniające męczeńską śmierć naszych krajanów w czasie okupacji, miejsca komunistycznych kaźni, wspomnienie rzezi Pragi, powstania listopadowego czy styczniowego, i wiele innych. Każde z tych miejsc zmusza do refleksji, ale jedno dla mnie jest szczególnie. To wiąz – dziś już pomnik drzewa przy Pawiaku – obwieszone klepsydrami i często otoczone zniczami. Obok druty kolczaste i resztki bramy dawnego więzienia, ponurego miejsca kaźni wielu uczciwych, czy wręcz bohaterskich ludzi, bo Pawiak w czasie okupacji był największym politycznym więzieniem na terytorium Polski.


Budynek został zniszczony jeszcze przez Niemców. Wiąz cudownie przetrwał jego wysadzenie, a już zimą 1945 r. stał się miejscem pamięci, gdzie bliscy ofiar wieszali klepsydry.

 

A.

trudna wieża

Ewangelicko-reformowany kościół przy Alei Solidarności powstał w latach 1866-1880 według projektu Adolfa Loewego w stylu neogotyckim. Budowla posiada piękną ażurową wieżę. Teoretycznie można na nią wejść, ale nie jest to łatwe. Prowadzą na nią bardzo strome drabiny.

Lata temu próbowałam i pomimo, że lęku wysokości nie mam , po prostu wymiękłam. Dodatkowym utrudnieniem, którego szczęśliwie nie doświadczyłam może być wiatr: podobno podczas silnych podmuchów wieża odczuwalnie się odchyla. Fotografię wykonałam podczas fotospaceru.pl po dachach w 2016 roku.

A.

smutne dzieje karmelickiego klasztoru i kościoła

Kościół pokarmelicki przy Alei Solidarności, do którego prowadzi piękna zielona brama wschodnia, budowany był w latach 1680-1732 na posesji znajdującej się w jurydyce Leszno. W związku z tym zgodę na budowę świątyni wydawali karmelitom właśnie Leszczyńscy, w tym ojciec przyszłego króla polski Stanisława Leszczyńskiego i dziadek królowej Francji – Rafał.
W tym samym czasie koło kościoła powstał dla zakonników klasztor. W 1818 roku został on częściowo zajęty przez władze i przeznaczony na więzienie, w którym przebywali między innymi Walerian Łukasiński, Maurycy Mochnacki czy Piotr Wysocki. Więzienie zajęło cały budynek klasztorny po kasacie zakonu w 1864 r., która była jedną z licznych represji po powstaniu styczniowym.
Kościół i klasztor uległy zniszczeniu podczas II wojny światowej. Kościół odbudowano w latach 50.-tych, a ze względu na budowę trasy WZ, w 1962 roku wykonano bardzo nowatorską jak na tamte czasy operację – budynek przesunięto o 21 metrów na północ.
A.

żydowski Muranów

W dniach 18-21 stycznia 1943 roku, z rozkazu Himmlera rozpoczęto drugi etap akcji likwidacyjnej warszawskiego getta (pierwszym etapem była tzw. Wielka Akcja Likwidacyjna trwająca od 22 lipca do 21 września 1942 r.). Tym razem do Treblinki trafić miało 8 tysięcy mieszkańców getta szczątkowego. W tych dniach ŻOB po raz pierwszy, pod dowództwem Mordechaja Anielewicza, wystąpił zbrojnie w celu zatrzymania wywózki. Większość bojowników zginęła, ale dzięki akcji kilkadziesiąt osób uciekło od pewnej śmierci w obozie zagłady.

Po tym incydencie Niemcy wstrzymali wywózki, a 19 kwietnia 1943 r. powrócili w celu całkowitej likwidacji getta. Wtedy też wybuchło powstanie w getcie.

W Warszawie wiele jest miejsc upamiętniających jej dawnych żydowskich mieszkańców. Oczywiście najwięcej pamiątek znajduje się na Muranowie, osiedlu wybudowanym na gruzach spalonego podczas powstania getta. Samo założenie osiedla zaprojektowanego przez Bohdana Lacherta miało przypominać o przeszłości tego miejsca. Budynki zostały wybudowane dosłownie na gruzach – podczas spaceru po Muranowie nie sposób nie zauważyć licznych górek i wzniesień na których stoją domy. Budynki początkowo miały być nieotynkowane – zbudowane z bloczków z gruzobetonu odzyskanego z ruin, miały przypominać o przeszłości. Z tego elementu dosyć szybko zrezygnowano i budynki otynkowano, ponieważ kolor bloków nie podobał się mieszkańcom.

W ostatnich latach pojawia się na Muranowie wiele murali opowiadających historię miejsca i związanych z nim ludzi. Jednym z nich jest mural w bloku przy ulicy Nowolipie 3,  przedstawiający portrety sześciu kobiet żydowskiego pochodzenia związanych z Warszawą: Cywię Lubetkin – jedną z przywódczyń Żydowskiej Organizacji Bojowej, która walczyła podczas powstania w getcie, a potem w powstaniu warszawskim; Janinę Bauman – mieszkankę getta; Rachelę Auerbach – która w getcie warszawskim prowadziła kuchnię ludową, a po ucieczce zamieszkała w warszawskim zoo i współpracowała z Radą Pomocy Żydom „Żegota”; Marysię Ajzensztat – słowika warszawskiego getta, którą zamordowano podczas Wielkiej Akcji likwidacyjnej w 1942 r.,  gdy chciała uwolnić od wywózki ojca; Mary Berg – łodziankę, potem mieszkankę warszawskiego getta, autorkę pamiętnika z getta, której rodzinie, dzięki amerykańskiemu obywatelstwu matki Mary, udało się opuścić getto przed Wielką Akcją 1942 r.; oraz Teklę Bądarzewską – zdolną warszawską pianistkę żyjącą w XIX wieku.

Mural autorstwa Anny Koźbiel i Adama Walasa powstał w 2013 roku.

Dzięki takim inicjatywom łatwiej zrozumieć, że Warszawa była kiedyś miastem wielu narodowości i kultur, a 30 procent mieszkańców, często ludzi wyjątkowych, zdolnych i odważnych, była pochodzenia żydowskiego.

A.