„Zła” Warszawa

Spokojny śródmiejski park na Książęcem (cześć parku Rydza Śmigłego w sąsiedztwie Muzeum Narodowego) położony na skarpie, pełen starych drzew, z malowniczą sadzawką, wciąż tajemniczym (acz powoli restaurowanym) Elizeum i urokliwą wieżyczką Mostu Poniatowskiego, jest dziś wytchnieniem od miejskiego znoju dla okolicznych mieszkańców, ich pociech i psich towarzyszy. Któregoś letniego sezonu nad stawem rozsypano piasek i rozstawiono leżaki. Niedawno przy przystanku autobusowym przy ulicy Książęcej ustawiono nowoczesną (podobno samomyjącą się) toaletę publiczną. Przez park prowadzi też ścieżka rowerowa.
Sielankowy nastrój psuli podobno nocni goście knajpki PKP Powiśle hałasując pod oknami pobliskich bloków, choć od otwarcia bulwarów problem podobno zmalał. Nie idealne są też okolice samego Mostu z nie do końca estetyczną i niewykończoną zabudowę jego filarów oraz na parkujące nielegalnie wzdłuż mostu samochody (pod mostem nie ma parkomatów). Można się czepiać i narzekać ale … bywało gorzej – dużo gorzej, szczególnie w powojennej, odradzającej się z ruiny Warszawie To tu znaleziono ciało Kuby Wirusa – jednego z bohaterów „Złego” Leopolda Tyrmanda. Sympatyczny młody dziennikarz stał się ofiarą toczącej się wojny o spokój i bezpieczeństwo Warszawiaków. Prowadząc dziennikarskie śledztwo został zamordowany przez ówczesną warszawską mafię rękami obywatela Kudłatego.
A.