bohater niepodległości

Józef Piłsudski to w Polsce ikona. Działacz socjalistyczny, polityk, żołnierz, świetny strateg – symbol niepodległości naszego kraju.  Można zadawać sobie pytanie jak potoczyłyby się losy naszego narodu gdyby Piłsudski nie stworzył Polskiej Organizacji Wojskowej, Tymczasowej Rady Stanu, nie stanął na czele Armii Polskiej w 1918 r, nie wygrał Bitwy Warszawskiej? Można też zastanawiać się jak wyglądałby nasz kraj gdyby Piłsudski nie stworzył obozu sanacji, nie poprowadził zamachu majowego – kilkudniowej wojny domowej w której na warszawskich ulicach zginęło około 300 osób, coby pisano gdyby nie sanacyjna cenzura usuwająca całe szpalty  z czasopism?

Józef Piłsudski zdziałał mnóstwo dobrego, ale też podejmował decyzje mocno kontrowersyjne. Jednak pomimo to, cytując Jerzego Waldorffa z „Czarne owce dla Apolla”: „Jakkolwiek surowo może politykę jego sądzić historia, w oczach współczesnych, także wrogów był romantycznym symbolem walk o niepodległość narodu, i gdy złożono go do srebrnej trumny (przyp. własny:maj 1935 r.), kraj był w żałobie, co pamiętam! Wiadomości Lietrackie” dały jego portret na całą pierwszą stronę, zaś pod nim tylko krótki wiersz, właśnie Antoniego Słonimskigo (przyp. własny: teksty Słonimskiego były często cenzurowane)….:

Ciemne Łazienki szumią wiosną.

Pośród tych liści młodych szmeru

Posągi budzą się i rosną

I patrzą w okna Belwederu

 

W pokoju cisza. Pachnie eter.

Lekarz puls bada. Płacze żona

A za oknami Persefona \Wita znów matkę swą Demeter”

A.

 

Powstańcza Wielkanoc

19 kwietnia 1943 r. w poprzedzający Wielkanoc poniedziałek wybucha powstanie w warszawskim getcie.

To bunt przeciw likwidacji getta warszawskiego i przeniesieniu na lubelszczyznę umiejscowionych w getcie fabryk i ich pracowników.  Członkowie ŻOB i inni cywile szykowali się do walk już od jakiegoś czasu, a szczególnie od stycznia 1943, kiedy Niemcy podjęli pierwszą próbę likwidacji getta: dzielili się na oddziały, przygotowali plany odpierania ataków, gromadzili w trudzie broń i żywność, budowali schrony.

O 4 nad ranem kordon policji niemieckiej, oddziałów pomocniczych oraz policjantów granatowych otoczył getto, a na jego teren weszły oddział SS, które zostały zaatakowane na ulicy Miłej oraz na skrzyżowaniu Zamenhofa i Gęsiej. Walki tego dnia toczyły się też na placu Muranowskim, gdzie ŻZW posiadał karabin maszynowy.

Do likwidacji getta wezwano Jurgena Stroopa, specjalistę od walk z partyzantami, który zdecydował o podpaleniu getta, wierząc, że ukrywający się w nich mieszkańcy i wojownicy będą uciekać przed ogniem.

Taki właśnie obraz płonącego getta w Wielkanoc 1943 roku uwiecznił Czesław Miłosz w wierszu Campo di Fiori ….  W wierszu znajduje się także nawiązanie do ustawionej przez niemiecki Kulturamt karuzeli na placu Krasińskich:

 

Campo di Fiori 

„W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini.

Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.

Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.

Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
Śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
Że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.

Już biegli wychylać wino,
Sprzedawać białe rozgwiazdy,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli w wesołym gwarze.
I był już od nich odległy,
Jakby minęły wieki,
A oni chwilę czekali
Na jego odlot w pożarze.

I ci ginący, samotni,
Już zapomniani od świata,
Język nasz stał się im obcy
Jak język dawnej planety.
Aż wszystko będzie legendą
I wtedy po wielu latach
Na nowym Campo di Fiori
Bunt wznieci słowo poety.”

Powstanie upadło, ale dopiero 16 maja. Symbolicznym końcem powstania w getcie było wysadzenie przez Jurgena Stroopa Wielkiej Synagogi reformowanej na Tłomackiem.

A.

Picasso w Warszawie

Artyści bywają spontaniczni, często działają pod wpływem chwili. Tak właśnie Pablo Picasso namalował węglem syrenkę z młotem. A namalował ją w dosyć nietypowym miejscu – na ścianie jednego z mieszkań na nowo budowanym osiedlu Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Koło przy ul. Deotymy 48.  Nie skonsultował się z nikim – wyjął węgiel i naszkicował . Helena Syrkus, która wraz mężem Szymonem, 3 września 1948 roku, oprowadzała Picassa po zaprojektowanym przez nich osiedlu, żałowała że Picasso nie skonsultował z nimi miejsca szkicu.  Idealna byłaby ściana na sieni wejściowej.

Jakiś czas potem pani Franciszka Sawicka-Prószyńska wraz z mężem zamieszkali w przydzielonym im mieszkaniu  z picassową syrenką. Okazało się jednak, że życie z dziełem sztuki jest bardzo trudne. Codziennie udostępniali mieszkanie wycieczkom. Zdarzało się że przez ich dom w ciągu dnia przechodziło kilkaset osób.

W 1953 roku pani Franciszka złożyła w spółdzielni podanie o zgodę na zamalowanie ściany. I tak po latach  Syrenka zniknęła z Woli. Niedawno pojawiła się jednak na Saskiej Kępie na fasadzie domu przy ul. Obrońców 28/30.

W tym domu 31 sierpnia 1948 roku Picasso spotkał się z przedstawicielami Związku Polskich Artystów Plastyków, które prowadziło tu stołówkę. Rzeźbiarka, Janina Grabowska tak wspomina to spotkanie: „Zaprosiliśmy obu słynnych artystów (Picasso podróżował po Polsce z pisarzem i poetą Paulem Eluardem) na obiad. Obaj panowie stanowili jaskrawy kontrast: maleńki Picasso, łysa głowa jakby z wypalonej gliny twarz, w której błyszczały czarne guziczki oczu, strój więcej niż niedbały – i przystojny Paul Eluard, bardzo elegancki, w ciemnym garniturze. Po kilku słowach powitania Picasso począł się rozbierać, pozostając w jakimś bezrękawniku, zawinąwszy rękawy po łokcie. Ubawiła nas ta bezceremonialność i stworzyła od razu swobodną atmosferę”.

Podczas tego samego pobytu, przy okazji zwiedzania Muzeum Narodowego, Picasso podarował słynne malowane przez siebie ceramiki, które niedawno można było zobaczyć w MNW na wystawie czasowej.

Pablo Picasso jako członek Francuskiej Partii Komunistycznej został zaproszony jako gość specjalny na Pierwszy Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju, który odbył się w sierpniu 1948 roku we Wrocławiu.

A.

Źródło: Niezła sztuka „Picasso w Warszawie” oraz Gazeta Wyborcza  Tomasz Urzykowski „Syrenka Pabla Picassa na ścianie warszawskiego mieszkania”.

warszawska wojna domowa

92 lata temu Warszawa goiła rany po bratobójczej walce. W Warszawie w dniach 12-15 maja 1926 r. zginęło 379 osób, a około 1000 zostało rannych, w tym studenci korporacji Akademickich, pomięci których poświęcono tablicę na kamienicy Johna na Placu Zamkowym.

Kilka dni przed zamachem niedaleko Rembertowa gromadziły się „na ćwiczenia” oddziały wojsk popierających Józefa Piłsudskiego.
12 maja Piłsudski postanowił wyruszyć z wojskiem na stolicę. Celem było przejęcie z rąk endeków władzy i poprawienie sytuacji w kraju. Marszałek liczył na wsparcie ze strony prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, z którym przez wiele lat wspólnie działali lecz jego nie otrzymał. Podczas zorganizowanego na moście Poniatowskiego spotkaniu, Piłsudski nie otrzymał zgody na wejście zbuntowanych żołnierzy do miasta. Wojciechowski sprzeciwił się nielegalnej formie przejęcia władzy. Rozpoczęły się walki między innymi w rejonie mostu Kierbedzia, na Plac Zamkowym, Krakowskim Przedmieściu, ulicy Mokotowskiej.
W starciach siły rządowe wykorzystały między innymi samoloty bojowe; a zwolennicy Piłsudskiego wspierani byli przez strajk kolejarzy, którzy blokowali transporty rządowe, a przepuszczali dostawy i wsparcie dla zamachowców.

15 maja prezydent Stanisław Wojciechowski podał się do dymisji, walki zostały wstrzymane. Zgodnie z konstytucją obowiązki głowy państwa przejął marszałek sejmu Maciej Rataj który powołał nowy rząd z premierem wskazanym przez Piłsudskiego oraz rozpisał wybory prezydenckie, wygrane przez Ignacego Mościckiego (również popartego przez Piłsudskiego).

A.

Fortepian u Kerntopfów

Do 20 maja w Muzeum Narodowym można oglądać wystawę poświęconą Ignacemu Paderewskiemu i prezentującą kolekcję ofiarowaną muzeum przez artystę. Związki Ignacego Paderewskiego z Warszawą są wielorakie. Warto wspomnieć o tych mniej znanych, z czasów kiedy przyszły wirtuoz i mąż stanu był jeszcze chłopcem. W 1872 r. Jan Paderewski przywiózł 12-letniego syna Ignacego z Podola do Warszawy, żeby zapisał go do Instytutu Muzycznego. Wtedy też udał się na ulicę Miodową do składu fortepianów firmy Kerntopf, mieszczącego się w pałacu Chodkiewiczów. Ta rodzinna firma wytwarzająca fortepiany ciesząca się zasłużoną renomą działała od 1840 r, najpierw przy ulicy Elektoralnej.

Los i zapewne też wielki talent Ignacego sprawił, że Edward Kerntopf słuchając jak chłopiec gra na instrumencie, który chciał nabyć dla niego ojciec zaproponował, aby Ignacy podczas pobytu w Warszawie zamieszkał u jego rodziny i ćwiczył grę bez konieczności nabywani instrumentu. Tak też się stało, a przyjacielskie relacje z rodziną Kerntopfów utrzymywał Paderewski przez całe życie o czym pisze w swoich „Pamiętnikach”.

W.

Gratuacje dla Katarzyny Uchowicz

Miło nam poinformować, że nasza przewodniczka Kasia Uchowicz jest autorką wystawy o warszawskim architekcie Bohdanie Lachercie. Wystawę można oglądać niestety daleko od Warszawy bo we wrocławskim Muzeum Architektury. Przy okazji otwarcia wystawy Kasia została odznaczona medalem „zasłużony dla kultury polskiej”.  Gratulujemy!!!

 

XII Przystanek Niepodległość

Podczas XII „Przystanku Niepodległość” organizowanego przez Muzeum Historii Polski można było wziąć udział w dwóch grach miejskich. Dzięki grze „Tadeusz w Warszawie” uczestnicy wraz z Tadeuszem Kościuszką – uczniem Szkoły Rycerskiej mieli szansę przenieść się w czasy XVIII-wiecznej stolicy natomiast gra „Jutro będzie wolność” powracała do 1917 roku i do osób czy ugrupowań dzięki którym odzyskaliśmy niepodległość w listopadzie 1918 r.

W.

Warszawski szlak ewangelicki

Dziś przypada 500. rocznica reformacji. Podczas obchodów odbędzie się wycieczka warszawskim szlakiem ewangelickim. Autokar będzie wyruszał w godzinach9:45, 11.15, 12.30, 15:15, 16:30 z przystanku na placu Małachowskiego na przeciw Zachęty. Każdy uczestnik otrzyma mapę warszawskiego szlaku ewangelickiego (nad którą mieliśmy przyjemność współpracować). Na trasie autobus będzie zatrzymywał się trzykrotnie: II przystanek Kino Femina 02 (Al. Solidarności), III przystanek pl. Unii Lubelskiej 01 (przy kościele), IV przystanek Pl. Zbawiciela 02 (przy kinie Luna).
Serdecznie polecamy.

zdjęcie kościoła ewangelicko-reformowanego w Alei Solidarności pochodzi z serwisu Wikipedii
A.