Tułaczka

Jerzy Kasprzak, Zawiszak z Sielc wspomina w swojej książce, że w pierwszych dniach października mieszkańcy mogli się już dość bezpiecznie poruszać po mieście, a raczej po gruzach, które po nim zostały. Ludzie objuczeni tobołami  kierowani byli do przejściowego obozu w Pruszkowie. Szacuje się, że przez obóz przeszło 650 tysięcy ludzi.

Rozpoczęła się wielka tułaczka Warszawiaków, z której niektórzy nigdy nie powrócili…

N.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *