W niedzielę 29 stycznia było mroźno i pięknie bo słonecznie –idealna pogoda do zwiedzania zajezdni tramwajowej przy ulicy Wołoskiej. Dzięki Andrzejowi i Jarkowi z ekipy @Fotospacery.pl czekały tam na nas  zabytkowe warszawskie wagony. Okazało się, że to właśnie wagonem typu K z 1939 roku  mieliśmy ruszyć w trasę. Wagony tego typu zostały zamówione przez prezydenta St.Starzyńskiego  dla Warszawy i wyprodukowane w Katowicach. Przejęte przez Niemców były używane do końca wojny w Berlinie stąd ich potoczna nazwa „berlinki”.

tramwaj 1

Dla nas najciekawszy okazał się najstarszy wagon  z 1908 roku z rosyjskimi napisami, kursujący kiedyś pomiędzy placem Krasińskich a Mokotowem.

tramwaj 4

Zanim w 1904 roku na warszawskich tramwajach zagościła syrenka miejsce to zajmował inny symbol- koński łeb wpisany w podkowę, znak rzecz jasna wybrany nieprzypadkowo, skoro były to tramwaje konne… Uczestnikom fotospaceru ogromnie spodobała się „najstarsza” syrenka z zabytkowego wagonu powyżej.

syrenka 1

Wagony oglądaliśmy też dokładnie  w środku podziwiając niektóre „egzotycznie wyglądające detale”.

relacja 3

W hali zajezdni niektórzy z nas  udali się do kanałów żeby  zobaczyć  tramwajowe „trzewia”

Była też chwila dla reporterów –nasz fotospacerowy pojazd , którym później udaliśmy się na przejażdżkę mknął przed oczami fotografów-jak widać miał wierną publikę fanów z aparatami.

tramwaj 2

Po zwiedzeniu zajezdni fotospcerowy tramwaj pomknął przez miasto –odwiedziliśmy Ochotę, Wolę, mostem na Pragę aby potem przez Śródmieście znów wrócić na Mokotów.

W trakcie jazdy największą atrakcją dla pasażerów z całą pewnością był wydawany na zakrętach przez tramwaj PIIIISKKK o wyjątkowym natężeniu. W przerwach między piszczeniem Tomek poprowadził warsztat o możliwościach aparatów Olympusa a my jako Warszawska Fabryka Spacerów mieliśmy szansę opowiedzieć trochę o historii warszawskich tramwajów sięgając zamierzchłych czasów bo początku XIX wieku i pojawieniu się tramwajów konnych. Po drodze udało nam się wspomnieć także o mijanych miejscach – o obawach Warszawiaków dotyczących kanalizacji w II połowie wieku, o codziennym życiu w Alcatrazie –czyli akademiku przy pl. Narutowicza, o Tacie Tasiemce ze słynnego Karcelaka czy też o powojennych przeprawach przez Wisłę uwiecznionych przez Wiecha.

Na Pradze czekała na nas jeszcze jedna niespodzianka- możliwość zwiedzenia zabytkowej zajezdni przy ulicy Kawęczyńskiej, która została wybudowana  prawie sto lat temu wg. projektu Juliusza Dzierżanowskiego.

relacja 5

Wracając na Mokotów Tomek wpadł na ciekawy pomysł –mijając znajome miejsca przypominaliśmy sobie i wymienialiśmy fotospacery, które miały miejsce w pobliży, doliczyliśmy do kilkunastu 😉

Cała tramwajowa wyprawa nie doszłaby do skutku gdyby nie Andrzej i Jarek–którym w tym miejscu jeszcze raz ogromnie dziękujemy,

Agnieszka i Weronika z WFS

#mazowsze_nieoczywiste_Olympus_Epson

Comments

Komentowanie wyłączone.