Zaplecze

Na tyłach salonu Warszawy: zadbanego Nowego Światu  i super eleganckiej Foksal można poczuć się jakby w „innej bajce” – to mieszanka  raczej obsurnych pawilonów  z lat 60, zaniedabnych oficyn kamienic i dostawionych trochę od czapy budek z jedzeniem. O dziwo miejsce tętni życiem – pełno tu młodzieży – przyciągają kultowe knajpki na popołudniowe i wieczorne pogaduchy, super lunche z chińskiej knajpy, za dnia sporo tu elegackich pań zapewne szyjących buty na zamówienie u szewca w oficynie. Urok tego swojskiego miejsca przejawiają się choćby w licznych muralach i malowniczym nieładzie:

Jeśli tu jeszcze nie byliście – koniecznie zajrzyjcie:)

A.