03.03.2018

Eldorado

Warszawa i Warszawiacy w wyjątkowym 1918 roku we wspomnieniach Henryka Grubera -legionisty, urzędnika i długoletniego prezesa PKO, który 10 listopada 1918 roku przejął z rok niemieckich kontrolę nad Zamkiem Królewskim w Warszawie, w którym wcześniej rezydował generał-gubernator Hans Beseler.   W okresie międzywojennym Henryk Gruber mieszkał przy ulicy Wawelskiej 22/24 na Ochocie.

„Publiczność warszawska typu mieszczańsko-ziemiańskiego różniła się od środowisk Lwowa i Poznania. Warszawianie mieli więcej polotu i życia, nie trącili tej średniej miary wiedeńszczyzną, co  Galicja. Ziemiaństwo tutejsze było jakoś bardziej esencjonalne, treściwe, mniej pretensjonalne. (…)
Bogate domy w Warszawie  reprezentowały życie towarzyskie poczciwe, trochę pretensjonalne i tanie. Do tego Eldorada Warszawy ciągnęły tysiące ludzi w r. 1918 – kresów i Galicji […],Warszawa przestała być teraz „małym Paryżem”. Ludzie zbiednieli; poszukiwacze posad rządowych  Galicji, słowem  ci, co nie znaleźli  oparcia gdzie indziej, kupowali tym nie mniej bilet kolejowy i jechali do Warszawy  w nadziei „zaczepienia się”. (…)  Powstawała masa restauracji i restauracyjek, obsługiwanych przez damy z kresowych rodzin ziemiańskich, które niedola wojny wyrzuciła z pięknych dworów. Można tu było prowadzić z obsługująca damą wyrafinowaną konwersację po francusku. Podobnie, jak w reszcie Europy  panowała w Warszawie epidemia tańców w restauracjach i przy jedzeniu olanym złą wódką lub piwem  można było oddalić się pozornie od rzeczywistości, gdyż mechanizm maszyn drukarskich decydował no dochodach i wydatkach. Za paczkę z dziesięciu papierosami  płacono półtora miliona marek. ”
Henryk Gruber, Warszawa mieszczańsko-ziemiańska, w: „Rok 1918 we wspomnieniach mężów stanu, Warszawa 1987 r.”

W.

Comments

Komentowanie wyłączone.