warszawska wojna domowa

92 lata temu Warszawa goiła rany po bratobójczej walce. W Warszawie w dniach 12-15 maja 1926 r. zginęło 379 osób, a około 1000 zostało rannych, w tym studenci korporacji Akademickich, pomięci których poświęcono tablicę na kamienicy Johna na Placu Zamkowym.

Kilka dni przed zamachem niedaleko Rembertowa gromadziły się „na ćwiczenia” oddziały wojsk popierających Józefa Piłsudskiego.
12 maja Piłsudski postanowił wyruszyć z wojskiem na stolicę. Celem było przejęcie z rąk endeków władzy i poprawienie sytuacji w kraju. Marszałek liczył na wsparcie ze strony prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, z którym przez wiele lat wspólnie działali lecz jego nie otrzymał. Podczas zorganizowanego na moście Poniatowskiego spotkaniu, Piłsudski nie otrzymał zgody na wejście zbuntowanych żołnierzy do miasta. Wojciechowski sprzeciwił się nielegalnej formie przejęcia władzy. Rozpoczęły się walki między innymi w rejonie mostu Kierbedzia, na Plac Zamkowym, Krakowskim Przedmieściu, ulicy Mokotowskiej.
W starciach siły rządowe wykorzystały między innymi samoloty bojowe; a zwolennicy Piłsudskiego wspierani byli przez strajk kolejarzy, którzy blokowali transporty rządowe, a przepuszczali dostawy i wsparcie dla zamachowców.

15 maja prezydent Stanisław Wojciechowski podał się do dymisji, walki zostały wstrzymane. Zgodnie z konstytucją obowiązki głowy państwa przejął marszałek sejmu Maciej Rataj który powołał nowy rząd z premierem wskazanym przez Piłsudskiego oraz rozpisał wybory prezydenckie, wygrane przez Ignacego Mościckiego (również popartego przez Piłsudskiego).

A.