wiślane skarby

Wiadomo, że Wisła kryje wiele skarbów. Znaleziono liczne pamiątki po czasach potopu szwedzkiego, kiedy najeźdźcy próbowali Wisłą wywieźć wyposażenie obrabowanych warszawskich pałaców i kościołów. Zbyt obciążone łodzie tonęły w nurtach rzeki, a teraz przy niskim poziomie Wisły można znajdować liczne skarby i poznawać starą Warszawę np.: na zatopionych ruinach mostu Poniatowskiego można zobaczyć nawet tory tramwajowe.

Arkadiusz Szaraniec edukator przyrodniczy w rozmowie opublikowanej w ostatnim Tygodniku Powszechnym wspomina też, że „kiedyś przy moście Poniatowskiego – na wyspie przy środkowym filarze – znalazłem kawałek renesansowego kafla. Albo przedwojenną złotówkę. Albo designerskie okulary. Oglądaliśmy z Michałem Konopą leżące tam resztki wysadzonego dwukrotnie, bo w 1916 i 1944 r. Poniatoszczaka. Patrzę a tu okulary leżą na jednym z kamieni. Mówię: „Michał, nie zapomnij okularów” A on na to, że ma swoje na nosie. Leżały sobie jak odłożone specjalnie, ale pokryte cienką warstewką mułu. Wziąłem wiec jako prezent. Często dostaję taki prezenty od Wisły. Innym razem – już zmineralizowaną kość, prawdopodobnie krąg tura”

Nadwiślański sezon się kończy, ale na pewno  w przyszłym roku wybierzemy się nad rzekę na poszukiwanie skarbów.

A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *