08.10.2012

W wysokiej wieży

Trochę ponad rok temu miałam szczęście obejrzeć zaplecze Kościóła Świętego Augustyna – budynku ukończonego w 1896 według projektu Edwarda Cichockiego i Józefa Hussa, który wyjątkowo  szczęśliwie jak na Warszawę, a na Muranów szczególnie, przetrwał zawieruchy wojenne, w tym: Powstanie w Getcie i Powstanie Warszawskie.

Najpierw zdobywanie wieży:

początek był radosny i „lajtowy”:

potem zrobiło się  ciemno i duszno, a schody  były już ciasne i strome.

Minełam schowane w mroku (niestety niesfotografowane) dzwony i na szczęście w końcu znowu zobaczyłam „światło”:

potem zapierające dech w piersiach widoki m.in.:

warszawskie city – jeszcze z pnącym się do góry żaglowcem Libesknida:

wolski drapacz chmur:

i sam budynek kościoła z nietypowej perspektywy:

potem  droga powrotna i wizyta w kościele, gdzie ciekawych zakamarków też nie brakuje.

Teraz zagadka –  prosta dla znawców łaciny i biegłych w odszyfrowywaniu rozmazanych i przyciętych napisów:)

Czego tyczą się poniższe napisy?

A.

 

Comments

  1. Zofia dnia 2012.10.19

    Wykopałam, że napis na pierwszym zdjęciu dotyczy poświęcenia kamienia węgielnego 12 października 1892 r. przez Wincentego Teofila Popiela w obecności biskupa Kazimierza Ruszkiewicza.
    Karol Czajkowski był pierwszym proboszczem parafii.
    Napis informuje, że autorem ołtarza głównego jest Józef Pius Dziekoński, został on ufundowany przez Feliksa i Amelię Sobańskich.

  2. Aga dnia 2012.10.20

    Zofio, miło słyszeć – już myślałam, że nikt się nie odezwie.
    Co do drugiego napisu to zgadzam się w zupełności, a z tym pierwszym sprawa łatwa nie jest: takie informacje też gdzieś znalazłam. Tylko nie do końca zgadza mi się  ten „3 mensis Septembris”; Wydaje mi się, że chodzi tu raczej o konsekrację świątyni w 1905 r., która mogła odbyć się  właśnie 3 września w obecności Kazimierza Ruszkiewicza.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.