26.09.2016

Kapitulacja

„Opuszczamy Mokotów (…) Zerknęłam w lewo, Brama. Tak zwana Baszta, zbryzgana ciosami kul. Ogrody, potem zraniony pociskiem, półzgruzowany kościół Świętego Michała,Tu miał się odbyć ślub Ini. Przy kościele stromy zjazd w Dolną. Teraz można by przebiec spokojnie, nie ma obstrzału nie strzelają. Znów ogrody. Zubożała zieleń, niezebrane, półzgniłe pomidory czerwienią się gdzie niegdzie. Po prawej?  Pusta, milcząca Ursynowska. Nie dojrzę stąd miejsca, w którym stało się to z Marianem, z Ulą, ze mną. Park Dreszera zryty, przeorany wojną, rozjechany czołgami. Rowy, w których przeczekiwało się nalot, drzewa wyszarpnięte z ziemi, krzyczą ku niebu, chwytają je w zakrzywione szpony korzeni.”

Cytowany fragment pochodzi z książki „Codzienność. Sierpień -wrzesień 1944”  Teresy Sułowskiej-Bojarskiej „Klamerki”, łączniczki w pułku „Baszta”.

W.

20160923_130827

Tuż obok gwarne ulice Śródmieścia a na klatce schodowej  kamienicy cisza i spokój. 

20160923_130437

Kamienica zbudowana wg.projektu Dawida Lande dla Maksymiliana Harczyka w 1904 roku przy ulicy Jasnej 10 swój pierwotny wystrój fasady odzyskała dopiero kilkanaście lat temu.  Odremontowana fasada budynku robi duże wrażenie, ale warto też odkryć mniej reprezentacyjną ale równie ciekawą twarz tej kamienicy. 

W.

20160923_130411

20160923_130047

 

 

20160923_130115

21.09.2016

Syrena z Karowej

p1130796

Secesyjna syrenka zdobiąca wiadukt im. S. Markiewicza przez niektórych uważana jest za najpiękniejszą z warszawskich syrenek.  Jej twórcą jest rzeźbiarz Jan Woydyga, który po ukończeniu Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie kształcił się między w Paryżu w pracowni Cypriana Godebskiego a po powrocie do kraju prowadził pracownię w Warszawie wraz z Andrzejem Pruszyńskim – autorem m. in. posągu Chrystusa niosącego krzyż znajdującego się przed kościołem św. Krzyża.

p1130797

Sam Jan Woydyga oprócz rzeźb z początku XX wieku zdobiących wiadukt Markiewicza przy ulicy Karowej stworzył wiele rzeźb na nagrobkach na Cmentarzu Powązkowskim.

W.

19.09.2016

Piękna Józefina

jozefina
Po 1920 roku osada Cechówka skupiona wokół stacji kolejowej Miłosna zaczęła się intensywnie rozwijać -co roku w miejscowości przybywało około 50 rodzin.Zdjęcia przedstawiają willę letniskową Józefina z 1933 roku, własność rodzin Niedolistków i Obojskich.

p1160492

p1160490

Ten ciekawy budynek znajduje się w Sulejówku-Miłosnej przy ulicy Armii Krajowej 33, noszącej niegdyś nazwę ulicy Tramwajowej od kursującego nią dawnej tramwaju konnego.

W.

 

p1160491

17.09.2016

Helenów

Są miejsca, których nazwa odwołuje się do konkretnych osób. W Warszawie są to między innymi: Natolin, Marysin, Witolin, Helenów. Helenów został nazwany ku pamięci Heleny Dłuskiej – córki Bronisławy Dłuskiej (siostry Marii Skłodowskiej Curie) i jej męża Kazimierza Dłuskiego. Urodziła się w 1892 r. w Paryżu skąd wraz z rodzicami wyjechała w 1902 r. do Zakopanego, gdzie Kazimierz jako lekarz pulmunolog prowadził sanatorium dla pacjentów z chorobami płuc.
Helena zakochała się w Tatrach i stała się prekursorką kobiecego taternictwa. Od 1912 r. była też członkiem Sekcji Ochrony Tatr Towarzystwa Tatrzańskiego.Helena wyjechała Do Chicago, gdzie najpewniej 16.10. 1921 r. popełniła samobójstwo. Dlaczego to zrobiła i gdzie spoczywa jej ciało owiane jest tajemnicą. Skąd więc Helenów w Warszawie? Rodzice Heleny ku pamięci córki w 1922 r. przekazali działkę w Aninie Robotniczemu Wydziałowi Wychowania Dziecka i Opieki nad Nim, gdzie dziś funkcjonuje ośrodek Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. zdjęcie pochodzi ze strony: http://nyka.home.pl/bibl_his/pl/36.htm

hdluska

zdjęcie pochodzi z http://nyka.home.pl/bibl_his/pl/36.htm

 

A.

 

 

 

13.09.2016

Wajda w Iluzjonie

wajda

 

Przed kinem Iluzjon przy skwerze A.Słonimskiego 1 września została otwarta wystawa plenerowa „Andrzej Wajda 40/90”.

20160911_120236
Tytuł wystawy nawiązuje z jednej strony do 90-tych urodzin artysty a z drugiej do liczby fabularnych filmów, które zrealizował i którym poświęcona jest wystawa. Na planszach oprócz znajdują się także fotokody odsyłające do fragmentów filmów i zwiastunów. Wystawa powstała z inicjatywy i środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej we współpracy z innymi instytucjami.

W.

Tym razem na warszawski ślad natkneliśmy się w kultowej bieszczadzkiej knajpie Siekierezadzie. Kiedyś było to miejsce spotkań drwali i bieszczadników np. Jędrka Połoniny czy Piotra Francuza. Dziś to miejsce raczej turystyczne.
Wnętrze wypełnione jest biesami we wszystkich możliwych postaciach: od wystruganych w drewnie rogaczy do diabełków malowanych na szkle. Pomiędzy nimi mnóstwo ozdób: plakaty, fotografie, a wśrod nich warszawska tabliczka tramwaju linii 13 „Zjazd do zajezdni Praga” 🙂 Ciekawe, skąd tu się wzięła?

BIESZCZADY 2016

A.

P1140864

Na zdjęciu kafelek z damskiej toalety w budynku dawnego Banku Wilhelma Landaua przy ulicy Senatorskiej 38.
Inne kafelki z nazwą firmy  „Joseph Szpak Varsovie” znajdziemy w Warszawie między innymi na klatce schodowej kamienicy Leona Breslauera przy Górnośląskiej 22  a także kamienicy Eliasza Elbingera przy Mokotowskiej 65.

W.

Wciąż trwa piękne lato a przypominają o tym wyjątkowej wysokości słoneczniki rosnące przed przychodnią przy ulicy Sandomierskiej, które podobają się zarówno dorosłym jak i małym pacjentom.
W.
2016-09-01 17.44.58
31.08.2016

Wanda

„Dzień 1 września bardzo przeżyłam. Nie rozumiałam dlaczego moja przyjaciółka, Żydówka-tak bardzo płakała. A rozpaczała okropnie. Jej brat, który w tym czasie kończył podchorążówkę, został powołany do wojska, Hana bardzo się o niego martwiła, chyba wiedziała więcej o stosunku Niemców do Żydów niż ja wtedy. Nie była chętna do zabawy. Tego dnia moja mama Bronisława obchodziła imieniny. Przyszli goście, ale też było jakoś inaczej więc ten dzień zapamiętałam jako bardzo smutny. (…)
2016-08-31 21.10.41
Dwa tygodnie później dwunastoletnia Wanda Traczyk, mieszkanka ulicy Dolnej jest świadkiem jak Niemcy strzelają do kobiety z niemowlęciem na ręku.
– „Po tych kilku koszmarnych wydarzeniach wrześniowych, a zwłaszcza tym, postanowiłam, że nie będę czekać bezczynnie na to, co się stanie. Zrozumiałam, że nie ma możliwości innej, jak tylko wyrzucić Niemców z Polski. Inaczej nas wszystkich wymordują. Skoro z taką łatwością przychodzi im zabijanie niemowląt… Dlatego wstąpiłam do konspiracji, dlatego później brałam w powstaniu, dlatego nie tylko zostałam łączniczką, ale też strzelcem.”

Tekst wspomnień Wandy Traczyk -Stawskiej, ps. „Pączek” i jej zdjęcie pochodzą z książki „Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” autorzy – Maria Fredro-Boniecka, Wiktor Krajewski.

W.

Następna strona »