wytrawność Mazowsza

Mazowsze jest jak wytrawne wino. Nie łatwo się nim zachwycić, ale jak to już się stanie, nie ma odwrotu, chce się więcej i więcej.

O wytrawności mazowieckiego krajobrazu wspomina Adam Rybiński w „Hajstrach – krajobraz bocznych dróg” pisząc o  Lechosławie Herzu i jego miłości do naszych nizinnych widoków.  Herz – wielbiciel gór – taternik,  himalaista, trafił do Puszczy trochę z  przymusu. Mieszkając w Warszawie, zmęczony weekendowymi wypadami w góry postanowił zobaczyć co takiego ta nasza Puszcza oferuje. Owocem tej decyzji było między innymi stworzenie sieci turystycznych szlaków po Kampinosie dzięki którym można poznać to co przepiękne, unikalne choć niepozorne.

Bo z pozoru –  piach, głównie sosnowy las, podmokłe łąki i bagniska nie zachęcają. Warto jednak wybrać się na szlaki lub do kampinoskich miejscowości takich jak Truskawka, Granica, czy  Stara Dąbrowa. Tam, w środku puszczy można pobawić się w detektywa, odkrywcę – wyszukiwać miejsca po dawnych gospodarstwach wykupionych przez Park Narodowy.

Jest weekend, więc może na truskawskie rozlewiska, albo na groble koło Leszna, albo do sosny powstańców?

 

A.

Na starym Żoliborzu, w fosie cytadeli znajdziecie  wyjątkowe drzewo.  Na pierwszy rzut oka niepozorne – okaleczona i wypalona wierzba.

Jednak dzięki rzeźbiarzowi Janowi Saydakowi stała się chętnie odwiedzanymi i wzbudzającym zachwyt pomnikiem.  Artysta  wypełnił  wypalone w pniu otwory kolorowymi,  wyglądającymi trochę jak witraże płytkami. We wnętrzu drzewa można poczuć się trochę jak w gotyckiej katedrze. Wysokie, ciemne od ognia ściany oświetlają czerwone, żółte, niebieskie, białe kwadraciki.

A.

zalety zimowej aury

Zimą często tęsknimy do cieplejszych miesięcy, słońca, zieleni. Jednak ta pora roku ma swoją ogromną zaletę – można zobaczyć to co ukryte przez większość roku za koronami drzew. Na zdjęciu nowomiejski kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny od strony ulicy Przyrynek.

A.